Tuesday, September 7, 2010

Archive for Wrzesień, 2007

BARDZO KIEPSKA GRA – DOBRY WYNIK.

Posted by panisantor On Wrzesień - 30 - 2007

Płomień Jeżyczki – Radew Białogórzyno 5:2 (1:0)

1:0 Marcin Kołodziej (’19),

2:0 Wojciech Bartkowiak (’50),

2:1 Marcin Ignaczak (’52),

2:2 Marcin Ignaczak (’53),

3:2 Marcin Kołodziej (’55),

4:2 Wojciech Bartkowiak (’75),

5:2 Piotr Jacewicz (’88).

Skład Płomienia : Grzebień – Parus, K. Borowski, M. Jacewicz, Pietruk – Michał Kopal (’80 Marcin Kopal), Miękus, Śmiech (’65 A. Ciosmak), Kołodziej – P. Jacewicz, Bartkowiak.

Żółte kartki w drużynie Płomienia : Michał Kopal, M. Jacewicz i P. Jacewicz.

W 7 kolejce spotkań o mistrzostwo A-klasy Płomień Jeżyczki pokonał Radew Białogórzyno 5:2. Choć Płomień wygrał to spotkanie dość wysoko, nie rozegrał jakiegoś nadzwyczajnego spotkania i można powiedzieć, że ciągle znajduje się w lekkim kryzysie. Nie wiedzieć czemu, ale od 3 spotkań drużyna z Jeżyczek prezentuje się słabo, gra wygląda bardzo kiepsko, a sił nie starcza na całe mecze. Jedyny pozytyw, to świetnie bite stałe fragmenty gry. Na 5 prób, udało się zdobyć 3 gole, pozostałe 2 strzały również szły w światło bramki. Dobrze, że w związku z tymi nieszczęściami, udało się wygrać ostatnie spotkanie.

Niedzielny mecz rozpoczął się od nieznacznej przewagi gości, którzy piłkarsko prezentowali się o wiele lepiej od miejscowych, lecz z tej przewagi nic nie wynikało. Grająca z rozmachem drużyna z Białogórzyna sama pozbawiła się możliwości wywiezienia kompletu punktów z Jeżyczek. W 19 min. ręką przed polem karnym zagrywa obrońca gości, a piękną bramkę z rzutu wolnego strzela kapitan Płomienia Marcin Kołodziej. Gdy wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem, to goście szaleńczo dążyli do wyrównania. W swych atakach tak się zapędzili, że zaczęli grać bardzo brutalnie, a jedno z takich wejść (kopnięcie bez piłki Piotra Jacewicza przez Tomasza Lewandowskiego) zakończyło się wykluczeniem pomocnika Radwi. Była to 42 min. meczu.

Już w 5 min. po przerwie Płomień podwyższył prowadzenie. Rzut wolny z 30 metrów egzekwował Wojciech Bartkowiak, a bardzo mocno bita piłka wpadła pod poprzeczkę bramki gości. 2 min. później nastąpiło 100 sekund, kiedy Płomień zachował się jak drużyna podwórkowa. Kompletnie bez żadnej walki dając sobie strzelić, w dziecinny sposób dwa gole. Do remisu, wykorzystując opieszałość defensywy z Jeżyczek, doprowadził Marcin Ignaczak. W 55 min. ponownie kapitalnie z wolnego strzela M. Kołodziej, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. 20 min. potem świetne podanie P. Jacewicza na bramkę zamienia W. Bartkowiak. Swoje trafienie uzyskuje również najlepszy strzelec Płomienia P. Jacewicz. Jego silne uderzenie zza pola karnego przełamuje ręce bramkarza gości i tym samym ustalony zostaje wynik na 5:2 dla miejscowych.

Swoje spotkanie wygrali także młodzieżowcy Płomienia. Pokonali rywali 1:0 (0:0), a bohaterem okazał się miejscowy bramkarz Mateusz Patyk. Nie dość, że kilka razy kapitalnie interweniował, również obronił rzut karny, a na 6 min. przed końcem meczu . . . zdobył bramkę!!! Wykopnięta przez niego z własnej „szesnastki” piłka odbiła się na 20 metrze przed bramką gości i przelatując nad fatalnie ustawionym bramkarzem Radwi, wpadła do siatki!!! Skład : Patyk – Burek, Siarnecki, G. Krajcer, Buchar – Kołodziej, P. Borowski, Kopal (’10 P. Krajcer), Skowronek – Markanicz, Karasek.

Popularity: 1% [?]

PRZEŁAMAĆ SIĘ I ZNOWU POCZUĆ SMAK WYGRANEJ !

Posted by panisantor On Wrzesień - 28 - 2007

Po dwóch ostatnich ligowych porażkach, najwyższa pora na zwycięstwo! W 7 kolejce spotkań zmierzymy się z drużyną Radwi Białogórzyno. Goście spisują się w tegorocznych rozgrywkach bardzo przyzwoicie, strzelają wiele bramek i na dzień dzisiejszy zajmują w tabeli 6 pozycję. Fajnie, że wystartowali ze swoją stroną internetową, gdyż przez to nie jesteśmy już sami w tej formie promocji! Studiując kadrę drużyny z Białogórzyna, można dopatrzeć się w niej kilku znanych ligowców. Osobom interesującym się piłką na szczeblu A-klasy, zapewne powiedzą coś nazwiska Lewandowski i Barański. Najbardziej znaną postacią, wywodzącą się z drużyny gości jest, najlepszy obecnie strzelec IV-o ligowej Sławy Sławno, Norbert Dondera. Tak się jakoś złożyło, że jeszcze nigdy nie udało się nam zagrać z Radwią, więc fajnie by było rozpocząć tą konfrontację od zwycięstwa. Uczynimy wszystko ażeby tak się stało. Tym razem na boisko wybiegną również drużyny młodzieżowe obu klubów. Ten mecz o godz. 14-ej. Mecz seniorów, tradycyjnie, dwie godziny wcześniej. Zapraszamy!

Popularity: 1% [?]

KAT – SZYNKOWSKI !!!

Posted by panisantor On Wrzesień - 23 - 2007

Bałtyk Koszalin – Płomień Jeżyczki 3:2 (1:1)

1:0 Grzegorz Szynkowski (’17),

1:1 Marcin Kołodziej (’32-karny),

2:1 Grzegorz Szynkowski (’65),

3:1 Grzegorz Szynkowski (’73)

3:2 Marcin Kołodziej (’90-karny).

Skład Płomienia : Grzebień – Pietruk, K. Borowski, Kołodziej, Parus ( ’76 Wardziński) – Michał Kopal, M. Jacewicz, Śmiech (’67 J. Ciosmak), A. Ciosmak (’62 Maroń) – Miękus, Bartkowiak (’80 Kaliszczak).

Żółte kartki w drużynie Płomienia : M. Jacewicz, Bartkowiak, J. Ciosmak.

W 6 kolejce spotkań Płomień Jeżyczki zmierzył się na sztucznej murawie z drużyną Bałtyku Koszalin i bardzo boleśnie przekonał się o (powszechnie znanym) „gospodarskim” sędziowaniu na korzyść miejscowych. Już na początku spotkania arbiter dwukrotnie skrzywdził gości i niewątpliwie miało to duże znaczenie na dalszy przebieg meczu. W 7 min. brutalnie faulowany w polu karnym gospodarzy jest Mariusz Jacewicz, chwilę potem sam na sam z bramkarzem wychodzi Wojciech Bartkowiak, doganiający go obrońca wybija mu jednak piłkę ręką. Ku zdumieniu wszystkich, w obu przypadkach sędzia podejmuje nie zrozumiałe decyzje i . . . karze żółtymi kartonikami zawodników Płomienia!!! Lekko podłamani takim obrotem sprawy goście mają chwilę zwątpienia i w 17 min. tracą bramkę. Jedyną akcję Bałtyku w tej części zawodów wykańcza Grzegorz Szynkowski. Ale to Płomień jest stroną przeważającą w pierwszych 45 min. gry. Z wielu dogodnych sytuacji udaje się wykorzystać tylko jedną. W 32 min. w „szesnastce” faulowany jest Andrzej Ciosmak, a gola z 11 metrów zdobywa Marcin Kołodziej. Niestety ciężko wypracowanych pozycji nie wykorzystują M. Jacewicz, Michał Kopal i W. Bartkowiak, a lob Sławka Miękusa, zmierzający prosto do pustej bramki, w dziwny sposób odbija się na równiutkiej nawierzchni i nie wiedzieć jakim cudem . . . piłka mija słupek.

W drugiej połowie goście byli cieniem drużyny, która świetnie grała w pierwszej odsłonie spotkania. Coś się zacięło i Bałtyk to bezlitośnie wykorzystał. Katem Płomienia okazał się G. Szynkowski, który zaliczył w tym meczu hat-tricka (kolejne bramki w 65 i 73 min). Goście zerwali się do odrabiania strat dopiero w końcówce. Niestety czasu starczyło tylko na jeszcze jedno trafienie. W ostatniej min. meczu dośrodkowanie M. Jacewicza ręką w polu karnym zatrzymuje jeden z obrońców gospodarzy, sędzia dyktuje karnego, a swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobywa kapitan drużyny z Jeżyczek M. Kołodziej.

Cóż napisać tytułem podsumowania? Na pewno rozegraliśmy dużo lepszy mecz niż tydzień wcześniej. Na pewno ogromnym wzmocnieniem jest dla drużyny powrót Sławka Miękusa. Na pewno bardzo odczuwalny jest brak Piotrka Jacewicza. Na pewno się nie poddamy i już za tydzień powalczymy o komplet punktów. Na pewno . . .

P. S. Proponuję zerknąć na :
http://www.90minut.pl/skarb.php?id_klub=7515&id_sezon=71

Popularity: 1% [?]

MECZ PRAWDY !

Posted by panisantor On Wrzesień - 22 - 2007

W 6 kolejce spotkań przyjdzie nam się zmierzyć z, powszechnie uznawanym za faworyta naszej grupy, Bałtykiem Koszalin. Jak określił to trener Bałtyku, Dariusz Płaczkiewicz będzie to „mecz rundy jesiennej”. Czy tak będzie w rzeczywistości? Czy podejmiemy równorzędną walkę z drużyną mającą w składzie wielu młodych, lecz już bardzo znanych ligowców, mających za sobą występy w rozgrywkach IV-to ligowych (Ślusarz) czy w klasie okręgowej (np. Szynkowski, Sydoruk, Koziarski)? W końcu, jak zagramy, pierwszy raz w życiu, na sztucznej murawie? Pytań jest wiele, ale chyba najważniejsze to to, czy ubiegłotygodniowa porażka to wypadek przy pracy, czy symptom większego kryzysu? Chcemy wierzyć, że była to tylko jednorazowa wpadka i już jutro, wzmocnieni Sławkiem Miękusem, damy radę i wywieziemy z Koszalina przynajmniej 1 punkt. Mecz tradycyjnie rozpocznie się o godz. 12.00. Tym razem nie zobaczymy w akcji naszych juniorów. Wszystkich sympatyków naszego Płomienia bardzo serdecznie zapraszamy na to spotkanie! Zabierzcie klubowe szaliki i bądźcie z nami w tych trudnych chwilach!

Popularity: 1% [?]

SŁAWEK MIĘKUS PONOWNIE ZAWODNIKIEM PŁOMIENIA !

Posted by panisantor On Wrzesień - 21 - 2007

W dniu dzisiejszym udało nam się potwierdzić do gry, naszego wychowanka, a od 5 lat zawodnika Darłovii Darłowo, Sławka Miękusa. W kontekście bardzo trudnych najbliższych meczów (spotkania z „czubem” tabeli oraz puchar z Wiekowianką), jest to dla naszej drużyny ogromne wzmocnienie. Sławek co prawda przez ostatni rok zbyt wiele do czynienia z piłką nie miał, ale jest to tak dobry i doświadczony zawodnik, że nawet bez treningów bardzo wspomoże nas w walce o awans. Pierwszy, po powrocie, występ Sławka w barwach Płomienia, już w najbliższą niedzielę w meczu „na szczycie” przeciwko Bałtykowi Koszalin. Zapowiedź tego spotkania jutro.

Popularity: 1% [?]

PORAŻKA PO KATASTROFALNIE SŁABEJ GRZE !!!

Posted by panisantor On Wrzesień - 16 - 2007

Płomień Jeżyczki – Passat Bukowo Morskie 1:3 (0:1)

0:1 Kamil Pikulik (’15),

1:1 Przemysław Kaliszczak (’50),

1:2 Kamil Pikulik (’58),

1:3 Krzysztof Zelga (’76 – karny).

Skład Płomienia : Grzebień – J. Ciosmak (’46 A. Ciosmak), K. Borowski, Pietruk, Parus – Kaliszczak (’75 Włodarczyk), M. Jacewicz, Śmiech (’68 Marcin Kopal), Kołodziej – Michał Kopal, Bartkowiak.

Żółte kartki w drużynie Płomienia : K. Borowski.

No i pękliśmy. Po 11 meczach bez porażki w końcu przegraliśmy. Przegraliśmy po strasznie nędznej grze, co kosztowało nas utratę fotela lidera rozgrywek A-klasowych. Co się na to złożyło? Trudno powiedzieć. Może brak koncentracji po łatwo wygranym meczu pucharowym? Może myślenie, że mecze wygrywać będą się już same? Może „sodówka”? Może . . . Nie ma co na siłę szukać wytłumaczenia. Trzeba otwarcie przyznać, że tego, konkretnego dnia Passat był drużyną lepszą. Dużo lepszą. Świetna defensywa, walcząca pomoc i bardzo inteligentny atak. A my? Głową w mur! Jak nigdy! Miejmy nadzieję, że to jednorazowy przypadek i już od następnej kolejki będzie normalnie, czyli do przodu i z polotem.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się od przysłowiowego „badania przeciwnika”. Obie strony próbowały skonstruować jakieś akcje, ale wychodziło to bardzo średnio. W 15 min. zaczęło się nasze nieszczęście. Słabo wkopniętą piłkę w nasze pole karne, która nie mogła zrobić nam nic złego, niefortunnie przejmuje Janek Pietruk, futbolówka ucieka mu z pod nóg, a niepilnowany Kamil Pikulik z 5 metrów strzela gola dla gości. Choć po stracie bramki lekko przycisnęliśmy, to na dobrą sprawę nic z tego nie wynikało. Holowanie piłki w nieskończoność, niedogrywanie, a jak dogrywanie to potwornie nieudolnie. Smutno było na to patrzeć. Nic więcej o tej połowie napisać nie można, prócz tego, że wypompowaliśmy się głupim bieganiem, z którego nie było żadnej korzyści.

W drugiej części meczu, po lekkich retuszach w składzie, starczyło nam pomysłu na grę na . . . 5 minut. Właśnie w 50 min. udało nam się wyrównać. Wojtek Bartkowiak podaje do Przemka Kaliszczaka. ten silnie uderza lewą nogą, a piłka po rykoszecie jakoś wpada do bramki Passata. Chyba za bardzo uwierzyliśmy, że kolejne bramki są kwestią czasu. Były, ale dla . . . gości. Już 8 min. po wyrównaniu drużyna z Bukowa wykonuje rzut wolny, do piłki wyskakuje, ponownie niepilnowany K. Pikulik, Radek Grzebień spóźnia z interwencją i znowu prowadzą nasi rywale. Od tego momentu musieliśmy postawić wszystko na jedną kartę, licząc się z kontratakami gości. Nam nic nie wychodziło, a kontry Passata były coraz groźniejsze. Po jednej z nich przyjezdni zdobyli ostatnią bramkę meczu. W 76 min. Łukasz Parus dał się nabrać na cwaniactwo Andrzeja Drewienkowskiego i głupotę sędziego i rzekomo zrobił karnego. Pewnym wykonawcą „jedenastki” jest kapitan Passata Krzysztof Zelga i po tym ciosie już się nie podnosimy. Ostatnie minuty spotkania to polowanie na kości, bardzo brutalna gra z obydwu stron, wyzwiska, czyli generalnie nic związanego z piłką nożną.

Pewnie, bo 5:0 (2:0), swój mecz wygrali nasi juniorzy. Po dwie bramki strzelili Szymon Markanicz i Rafał Karasek, a jedno trafienie dołożył Paweł Borowski. Skład : Patyk – Buchar, Kalinowski, G. Krajcer, Burek – Mocny (’45 Skowronek,’75 P. Krajcer), Siarnecki, Karasek, Wychowaniec – P. Borowski, Markanicz.

Popularity: 1% [?]

GRA-MY DA-LEJ !!!

Posted by panisantor On Wrzesień - 12 - 2007

Płomień Jeżyczki – Passat Bukowo Morskie 3:0 (1:0).

1:0 Marcin Kołodziej (’7),

2:0 Andrzej Ciosmak (’57),

3:0 Wojciech Bartkowiak (’70).

Skład Płomienia : Grzebień – J. Ciosmak (’74 Cybulski), K. Borowski, R. Jacewicz (’74 Krajcer), Pietruk – Kaliszczak, Kołodziej, Śmiech (’76 Markanicz), Maroń – Bartkowiak, A. Ciosmak.

Nadspodziewanie łatwo udało nam się awansować do 1/8 Pucharu Polski na szczeblu KOZPN. Nasz rywal, drużyna Passata jedynie w pierwszej połowie groźniej zaatakowała, ale jej ataki rozbijały się o naszą obronę, a strzały z dystansu były bardzo niecelne. W dużej mierze na poczynania obu zespołów wpływały niesprzyjające warunki : wiatr, deszcz i bardzo podmokła murawa. Jak się okazało, duże lepiej w tej sytuacji poradził sobie Płomień. Już w 5 minucie bramkarz Passata powala w polu karnym Andrzeja Ciosmaka i sędzia nie ma innego wyjścia jak podyktowanie karnego. Niestety strzał z „jedenastki” Marcina Kołodzieja broni golkiper z Bukowa. Niefortunny strzelec bardzo szybko się zrehabilitował, gdyż już 120 sek. później, strzałem z ostrego kąta wyprowadza Płomień na prowadzenie. Wygrywając 1:0 nastawiliśmy się na grę z kontry, oddając nieco inicjatywę gościom. Najlepiej w drużynie Passata prezentował się ich kapitan Krzysztof Zelga, nie mając jednak wsparcia w kolegach, niewiele mógł zdziałać. My mieliśmy jeszcze dwie dogodne sytuacje bramkowe, ale strzały Przemka Kaliszczaka i Wojtka Bartkowiaka minimalnie mijały bramkę gości.

W drugiej połowie grało nam się dużo łatwiej. Nasz przeciwnik zbytnio nie naciskał, a my z minuty na minutę graliśmy coraz lepiej. W 57 min. zdobyliśmy drugie trafienie. Piłkę wyprowadzoną z obrony przez Roberta Jacewicza przejęli nasi pomocnicy, w wyniku czego znalazła się ona u P. Kaliszczaka, ten mocno dośrodkował w pole karne, a nieobstawiony A. Ciosmak z bliska podwyższył na 2:0. Przez następny kwadrans zmarnowaliśmy 5 wyśmienitych okazji na podwyższenie wyniku. W decydujących momentach noga „zadrżała” P. Kaliszczakowi, A. Ciosmakowi, Andrzejowi Śmiechowi i dwukrotnie W. Bartkowiakowi. W 70 min. Wojtek jednak zdobył swoją bramkę. Przy pasywnej postawie obrońców gości, wbiegł w pole karne i bez najmniejszych problemów ustalił wynik meczu. 7 min. później ponownie w polu karnym faulowany jest A. Ciosmak. Tym razem do piłki podchodzi P. Kaliszczak i również nie strzela gola, marnując tym samym świetną okazję na strzelenie swojej debiutanckiej bramki w naszych szeregach. Później nic ciekawego się nie działo, obie drużyny wyczekiwały na końcowy gwizdek arbitra.

Cóż można napisać na podsumowanie? Na pewno cieszy zwycięstwo, mimo sporych osłabień. Także łatwość w dochodzeniu do świetnych sytuacji strzeleckich oraz liczba 5 młodzieżowców, która wystąpiła w tym spotkaniu. Martwi brak skuteczności, zwłaszcza przy rzutach karnych. Może lepiej będzie w niedzielę, w meczu ligowym. Żeby tylko łatwość z jaką wygraliśmy puchar, nie uśpiła nas i żebyśmy do przyszłego meczu wyszli konkretnie skoncentrowani. Passat mimo wszystko to bardzo solidna ekipa. Trzeba uważać.

Wydział Gier KOZPN dokonał losowania 1/8 Pucharu Polski. W wyniku tego losowania trafiliśmy na naszego odwiecznego rywala, grającą obecnie w V lidze Wiekowiankę Wiekowo. Mecze tej rundy odbędą się 3.10.2007 (środa) o godz. 16.00. Komplet wyników II rundy oraz zestaw par rundy kolejnej w zakładce „Puchar Polski”.

Popularity: 1% [?]

2 RAZY Z PASSATEM.

Posted by panisantor On Wrzesień - 10 - 2007

Tak się jakoś przedziwnie złożyło, że w tym tygodniu, w odstępie zaledwie 4 dni dwukrotnie spotkamy się w derbach gminy Darłowo z Passatem Bukowo Morskie. Również dwukrotnie będziemy gospodarzem tych spotkań.

Już w środę 12.09. o godz. 17.00 oba zespoły spotkają się w II rundzie okręgowego Pucharu Polski. Przypomnijmy, że w rundzie pierwszej Passat pokonał 4:0 Zefira Wyszewo, a Płomień 4:2 Wybrzeże Biesiekierz. Stawką tego meczu będzie awans do grona 16-tu najlepszych drużyn zrzeszonych w KOZPN. Komu uda się ta sztuka? Wydawać by się mogło, że faworytem tej konfrontacji jest Płomień, który rewelacyjnie rozpoczął rozgrywki ligowe. Za gospodarzami przemawia także atut własnego boiska, ale . . . Ale puchary rządzą się własnymi prawami, a my postanowiliśmy lekko odpuścić sobie ten mecz. Już zapadła decyzja, że w tym spotkaniu wystąpią ci zawodnicy, którzy grali do tej pory mniej oraz wyróżniający się juniorzy. Jak to będzie wyglądało w rzeczywistości, przekonamy się w środę.

Dużo większe znaczenie przywiązujemy do niedzielnego meczu ligowego, który rozpocznie się tradycyjnie o godz. 12.00. Chcąc dalej przewodzić w tabeli musimy ten mecz wygrać, bo rywale mocno naciskają. W dotychczasowych potyczkach ligowych przeważnie przegrywaliśmy z Passatem, ostatnio 0:1 i . . . 1:6!. Najwyższa więc pora zmienić ten stan rzeczy. Drużyna z Bukowa Morskiego dość przeciętnie rozpoczęła rozgrywki ligowe. Także „posypała” mu się trochę kadra np. do nas przeszedł Wojtek Bartkowiak, kilku zawodników wyjechało za chlebem. No, ale to są derby, a jak wiadomo w derbach dzieją się cuda. Bądźmy dobrej myśli, gdyż jest szansa, że w tym meczu wystąpimy w dość mocnym składzie. Jest wielce prawdopodobne, że zagra nawet „Beka„!!!

O godz. 14.00 na boisko wybiegną drużyny młodzieżowe. Nasi juniorzy mają szansę na komplet punktów, gdyż zarejestrowaliśmy kolejnych dwóch zawodników, więc możliwe, że uzbiera się ich . . . jedenastu. Juniorzy Passata wydają się być najsłabsi w stawce zespołów, więc 3 punkty chłopaki!!! Innej opcji nie ma!!!

Popularity: 1% [?]

LIDER GROMI!!!

Posted by panisantor On Wrzesień - 9 - 2007

Iskra Kłanino – Płomień Jeżyczki 1:8 (1:5)

1:0 Leszek Załaszczyk (’6),

1:1 Andrzej Ciosmak (’15),

1:2 Mariusz Jacewicz (’23),

1:3 Andrzej Ciosmak (’30),

1:4 Michał Kopal (’32),

1:5 Andrzej Śmiech (’38),

1:6 Michał Kopal (’71),

1:7 Jan Ciosmak (’77 – karny),

1:8 Piotr Cybulski (’90).

Skład Płomienia : Grzebień – J. Ciosmak, K. Borowski, Pietruk, Parus (’55 Wardziński) – Kaliszczak (’63 Maroń), M. Jacewicz, Śmiech (’55 Marcin Kopal), Kołodziej – Michał Kopal (’78 Cybulski), A. Ciosmak.

Żółte kartki w drużynie Płomienia : Kaliszczak, A. Ciosmak.

W 4 kolejce spotkań o mistrzostwo A-klasy, lider tych rozgrywek, drużyna Płomienia Jeżyczki, wybrał się do Kłanina na mecz z miejscową Iskrą. Faworyt chyba zbyt lekceważąco podszedł do spotkania, gdyż na początku dał się zepchnąć do głębokiej defensywy. Już w 4 min. gospodarze trafili w słupek, a 120 sek. później objęli prowadzenie za sprawą Leszka Załaszczyka. Napór Iskry trwał kwadrans, od tego momentu istniała już tylko jedna drużyna. Płomień zaczął grać po swojemu : szybko i kombinacyjnie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Worek z bramkami w 15 min. otworzył Andrzej Ciosmak, wykańczając strzałem głową ładną akcję całego zespołu. 8 min. później pięknym strzałem z dystansu na prowadzenie swój zespól wyprowadził Mariusz Jacewicz. W 30 minucie było już 3:1 dla Płomienia. W środku pola piętą zagrywa Andrzej Śmiech, w znakomitej sytuacji znajduje się ponownie A. Ciosmak, który strzałem z dystansu z lewej nogi nie daje najmniejszych szans bramkarzowi z Kłanina. Na 4:1 podwyższył Michał Kopal, który wygrał pojedynek biegowy z obrońcą Iskry i z 14 metra wpakował piłkę do siatki gospodarzy. Była to 32 min. spotkania. Ostatnią bramkę w tej części meczu strzelił A. Śmiech, dobijając wybitą przez bramkarza Iskry futbolówkę.

Druga część spotkania to kolejne bramki dla lidera. W 71 min. po pięknej kontrze swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Michał Kopal. 4 min. potem przed szansą zdobycia gola stanął, praktycznie bezrobotny w drugich 45 minutach, bramkarz Płomienia Radosław Grzebień. Za faul na M. Jacewiczu sędzia podyktował rzut karny, którego wykonawcą był bramkarz z Jeżyczek i . . . trafił w słupek. Nie minęło 120 sekund, a Płomień miał drugie „wapno”. Szarżującego w polu karnym A. Ciosmaka wykosił golkiper miejscowych, a pewnym wykonawcą „jedenastki” okazał się Jan Ciosmak. Ostatnia bramka meczu padła w ostatnich sekundach gry. Rzut wolny egzekwował kapitan gości Marcin Kołodziej, piłkę głową zgrał M. Jacewicz, a wynik na 8:1 strzałem z 2 metrów ustalił Piotr Cybulski.

Warto zauważyć dobrą skuteczność Płomienia. Z 10 okazji bramkowych strzelonych zostało 8 goli! Naprawdę wszystko zaczyna układać się bardzo fajnie.

Popularity: 1% [?]

NIEZNANY PRZECIWNIK.

Posted by panisantor On Wrzesień - 8 - 2007

W 4 kolejce spotkań lider, czyli nasz Płomień wybiera się do Kłanina na mecz z miejscową Iskrą. Klub z Kłanina istnieje dopiero od 2005 roku i jest beniaminkiem rozgrywek A-klasowych i jeszcze nigdy z nim nie graliśmy. W silniejszej lidze nie wiedzie mu się zbyt szczególnie, gdyż zanotował 3 porażki w 3 dotychczasowych meczach. Zapewne bardzo będzie chciał zdobyć pierwsze punkty i . . . może mu się to udać, gdyż Płomień przystąpi to tej rywalizacji w mocno osłabionym składzie. Do nieobecnego od jakiegoś czasu Piotra Jacewicza dołączy nasz drugi napastnik Wojtek Bartkowiak (uroczystość rodzinna) i znając życie , zapewne ktoś jeszcze. No ale będziemy walczyć! Miano lidera zobowiązuje. Mecz na prośbę gospodarzy (dożynki gminne) rozpocznie się o godz. 15.00. Tym razem nie będzie meczu juniorów.

Po tej kolejce dużo powinno się wyjaśnić, gdyż tak się złożyło, że najmocniejsze ekipy grają między sobą. Poznamy faktyczną siłę poszczególnych drużyn. Zobaczymy również jak poradzi sobie lider. Miejmy nadzieję, że jednak da radę .

Popularity: 1% [?]

Płomień Jeżyczki is using WP-Gravatar