Saturday, September 11, 2010

Archive for Wrzesień, 2008

I PO PUCHARZE…

Posted by panisantor On Wrzesień - 30 - 2008

Płomień Jeżyczki – Hubertus Biały Bór 2:4 (2:3)

0:1 Mariusz Sztuba (’5);

1:1 Wojciech Bartkowiak (’13);

2:1 Marcin Kołodziej (’19 – karny);

2:2 Jakub Rząsa (’21);

2:3 Roman Sztuba (’39);

2:4 Ryszard Wiczyński (’66)

Skład Płomienia : Grzebień – Włodarczyk (’83 M. Śmiech), M. Jacewicz, Kołodziej, Pietruk – K. Borowski, A. Śmiech (’67 P. Borowski), J. Ciosmak, Maroń (’83 Cybulski) – Bartkowiak, Michał Kopal.

Żółte kartki w drużynie Płomienia : Michał Kopal, K. Borowski

Czerwona kartka w drużynie Płomienia : Pietruk (’27)

Niestety, drugi rok z rzędu 1/16 finału okręgowego Pucharu Polski, okazała się dla drużyny z Jeżyczek poprzeczką nie do przeskoczenia. W ubiegłorocznych rozgrywkach w awansie do ćwierćfinału przeszkodziła Wiekowianka Wiekowo, teraz – Hubertus Biały Bór. Decydujący wpływ na końcowy wynik miał fakt, że gospodarze po czerwonej kartce Jana Pietruka przez ponad godzinę zmuszeni byli walczyć w „10″. Co udało się w poprzedniej rundzie z Gryfem Polanów (Płomień też grał w osłabieniu), niestety nie udało się w meczu z Hubertusem.

Pierwsza połowa zaczęła się dla miejscowych katastrofalnie. Dwa pierwsze kwadranse to w wykonaniu Płomienia, najgorsze 30 minut, jakie drużyna z Jeżyczek rozegrała od dłuższego czasu. Takiej nieporadności, braku koncentracji, paniki w wyprowadzaniu piłki, potwornie niecelnych podań, słowem -  antyfutbolu, dawno już kibice gospodarzy nie oglądali. Co ciekawe, w tym czasie miejscowi zdobyli też obie swoje bramki, co może zakrawać na wielkich rozmiarów paradoks. Już po 5 minutach gry goście objęli prowadzenie. Piłkę przed swoim polem karnym przejął stoper Hubertusa, Mariusz Sztuba i … przez nikogo nieatakowany spokojnie podholował ją pod „szesnastkę” Płomienia, skąd silnym strzałem lewą nogą „ukuł” śpiących jeszcze graczy gospodarzy po raz pierwszy. Później w odstępie 6 min. miejscowi uzyskali nawet prowadzenie. W 13 min. po rzucie rożnym wyrównanie strzałem głową uzyskał Wojciech Bartkowiak, a następnie na 2:1 z „jedenastki” podwyższył Marcin Kołodziej. Drugi gol poprzedzony był kapitalną akcją po lewej stronie boiska, którą w swoim stylu przeprowadził Kamil Borowski. Na pełnej szybkości minął 3 graczy gości i gdy wpadł rozpędzony w pole karne, kolejny zawodnik Hubertusa zmuszony był zatrzymać go faulem. Prowadzący te zawody Karol Lewkowicz, bez najmniejszego zawahania wskazał na „wapno”. Z prowadzenia Płomień cieszył się ledwie 120 sek. Druga bramka dla gości była praktycznie kopią pierwszej. Zmienił się tylko autor gola, którym w tym przypadku okazał się drugi ze środkowych defensorów drużyny przyjezdnej, Jakub Rząsa. Napór gości ciągle trwał. W 27 min. było praktycznie po meczu, gdyż w nieodpowiedzialny sposób (bezcelowe zagranie piłki ręką) swój zespół osłabił wspomniany wyżej J. Pietruk. Co ciekawe od tego momentu, miejscowi zaczęli grać lepiej. Było już dużo więcej spokoju w tyłach, a także akcje ofensywne zaczęły być przeprowadzane z rozmysłem. Dwukrotnie bliski uzyskania prowadzenia dla gospodarzy był Michał Kopal, a w jednym przypadku niewiele, po indywidualnej akcji, pomylił się Mariusz Jacewicz. Jednak to Hubertusowi przyszło cieszyć się w tej połowie z prowadzenia. W 38 min. gry padła bramka kuriozum, a jej zdobywcą był najlepszy strzelać ekipy gości, Roman Sztuba. Mocno bitą przez niego z rzutu rożnego futbolówkę, do bramki Płomienia wepchnął mocno wiejący tego dnia … wiatr. Do końca tej części gry już nic ciekawego się nie wydarzyło.

Druga odsłona, mimo gry miejscowych bez jednego gracza, była bardzo wyrównana. Obie ekipy wypracowały sobie po kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale na prawdziwe emocje kibice doczekali się w samej końcówce spotkania. W 66 min. na 4:2 dla gości strzałem zza „16″ podwyższył Ryszard Wiczyński. Piłkę po jego strzale „zdusił” wiatr i zmieściła się ona pod poprzeczką bramki Płomienia. W 71 min. spotkania siły na boisku się wyrównały. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Edward Wiczyński i od tego czasu zaczęło się kapitalne widowisko. Gospodarze ruszyli na bramkę gości praktycznie całym zespołem, licząc się z kontrami ze strony piłkarzy Hubertusa. I tak właśnie do samego końca wyglądało to spotkanie. Płomień przycisnął i pod bramką Andrzeja Satura zapanował istny kocioł. Wydawało się, że gospodarze muszą zdobyć kontaktowe trafienie, bo było ku temu kilka sposobności, ale bardzo dobrze i jednocześnie szczęśliwie bronił golkiper drużyny z Białego Boru. Goście próbowali podwyższyć wynik meczu po szybkich kontrach, ale trzykrotnie w sytuacji sam na sam zostali przed polem karnym zatrzymani przez bramkarza Płomienia, Radosława Grzebienia. Mimo wielu świetnych okazji z obu stron, wynik już nie uległ zmianie i z awansu do ćwierćfinału cieszyli się gracze Hubertusa, którzy trzeba szczerze przyznać, awansowali zasłużenie. Byli zdecydowanie lepsi piłkarsko i w nagrodę, na wiosnę w meczu 1/4 finału mają szansę spotkać się z przeciwnikami tej klasy co Drawa Drawsko Pom. czy Leśnik/Rossa Manowo.

Popularity: 2% [?]

JUTRO GRAMY O ĆWIERĆFINAŁ.

Posted by panisantor On Wrzesień - 29 - 2008

W dniu jutrzejszym zostaną rozegrane pierwsze mecze IV rundy okręgowego Pucharu Polski na szczeblu KOZPN. Na „placu boju” pozostało 16 drużyn, które pomyślnie przebrnęły trzy wcześniejsze rundy. W tej stawce jest również drużyna Płomienia Jeżyczki, która właśnie w dniu jutrzejszym, w walce o ćwierćfinał podejmie jedenastkę Hubertusa Biały Bór. Nasz jutrzejszy przeciwnik podobnie jak my jest przedstawicielem „okręgówki”. Występuje w grupie „południe”, gdzie zażarcie walczy z ekipą Wielima Szczecinek o pozycję lidera. W związku z tym, że jutro zagramy bez Sławka Miękusa (czerwona kartka), Andrzeja Śmiecha (powołanie do rezerwy) oraz Jana Ciosmaka i Piotra Jacewicza (obaj niedawno zdjęli opatrunki gipsowe i do gry wrócą najwcześniej pod koniec października), zdecydowanego faworyta do awansu trzeba upatrywać w drużynie gości. Płomień zagra najprawdopodobniej aż piątką młodzieżowców i może dzięki ich woli walki uda się sprawić w tym spotkaniu jakąś niespodziankę. A jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się już jutro. Początek meczu o godz. 16.00. Serdecznie zapraszamy.

Popularity: 2% [?]

PIERWSZE PUNKTY JUNIORÓW, TRAMPKARZE WCIĄŻ BEZ SUKCESÓW.

Posted by panisantor On Wrzesień - 27 - 2008

Płomień Jeżyczki – Zryw Kretomino (juniorzy) 3:2 (1:1)

Bramki dla Płomienia : Michał Kopal 2, Szymon Markanicz

Skład Płomienia : Patyk – Fabiański, Fedon, Koluch (’76 Fularczyk), D. Kołodziej – Wychowaniec, R. Karasek, Siarnecki, Kowalski (’19 Kopal) – P. Borowski, Markanicz.

Płomień Jeżyczki – Zryw Kretomino (trampkarze) 3:7 (3:5)

Bramki dla Płomienia : Daniel Skowronek 2, Michał Łenc

Skład Płomienia : Rudzki – Ł. Burek, Urban, A. Dzienis, M. Markowski – N. Kołodziej (’36 K. Markowski), Skowronek, Lichota, Masnyk – Łenc, Piątek.

Popularity: 2% [?]

SZCZĘŚLIWOŚCI…

Posted by panisantor On Wrzesień - 25 - 2008

W dniu wczorajszym, o godz. 12.35 szeregi Płomienia powiększyły się o kolejną istotkę. Właśnie w tym czasie na świat przyszła córeczka piłkarza naszego klubu, Przemka Kołosowskiego i jego cudownej dziewczyny Gosi Bąk. Maleństwo waży 3.350 kg, mierzy 54 cm. i najprawdopodobniej na chrzcie otrzyma imię Wictoria. Małej życzymy głównie zdrówka, rodzicom cierpliwości, a całej trójce, przede wszystkim, szczęścia. Najlepszego…

Z kolei w najbliższą sobotę, 27 września stan cywilny zmienia pomocnik naszego klubu, Sławek Miękus. Wybranką jego życia jest Agnieszka Kozikowska i miejmy nadzieję, że związek ten, podobnie jak wszystkie inne zawarte w płomieniowskiej rodzinie, będzie bardzo szczęśliwy i obfity w potomstwo płci męskiej, które za niedługi czas zasili szeregi naszej kochanej drużyny. Młodej parze od zarządu klubu, piłkarzy oraz administratorów oficjalnej strony Płomienia, wszystkiego najlepszego i … jeszcze więcej. Niech się Wam wiedzie…

Ze względu na ślub Sławka, mecz 9 kolejki o mistrzostwo klasy okręgowej pomiędzy Płomieniem Jeżyczki a Zrywem Kretomino został przełożony na koniec rundy jesiennej i zostanie rozegrany 23 listopada o godz. 14.00. W imieniu naszego klubu, chciałbym podziękować ekipie Zrywu za pezproblemowe przełożenie tego spotkania oraz za życzenia dla młodej pary. Zgodnie z terminarzem zostaną za to rozegrane mecze zespołów młodzieżowych obu klubów. O godz. 11.00 na boisko w Jeżyczkach wybiegną juniorzy, a 2 godz. potem w meczu Płomień – Zryw zaprezentują się trampkarze. Serdecznie zapraszamy.

Popularity: 2% [?]

MECHANIK LEPSZY OD OSŁABIONEGO PŁOMIENIA.

Posted by panisantor On Wrzesień - 20 - 2008

Mechanik Bobolice – Płomień Jeżyczki 2:1 (1:0)

1:0 Michał Grześkowiak (’13);

2:0 Wojciech Grześkowiak (’67);

2:1 Wojciech Bartkowiak (’69).

Skład Płomienia : Grzebień – Włodarczyk, M. Jacewicz. Kołodziej, Pietruk – Maroń, A. Śmiech (’68 K. Borowski), R. Jacewicz, Michał Kopal – Cybulski, Bartkowiak.

Żółta kartka w drużynie Płomienia : Pietruk

Niestety, osłabienia Płomienia w meczu z Mechanikiem okazały się zbyt duże, by ekipa z Jeżyczek podjęła równorzędną walkę z Boboliczanami. Do wymienionych w zapowiedzi meczowej nieobecnych zawodników Płomienia dołączyli jeszcze – Sławomir Miękus, Łukasz Parus oraz Marek Śmiech i w zaistniałej sytuacji o obliczu gry ekipy z Jeżyczek, w głównej mierze musieli decydować zawodnicy grający do tej pory niewiele bądź nie grający dotąd wcale. Sytuację starał się ratować Mariusz Jacewicz, który w obliczu braków kadrowych, postanowił pod groźbą kary dyscyplinarnej (służby mundurowe) nie jechać do pracy, a Kamil Borowski „urwał” się z uroczystości rodzinnej (był chrzestnym) i dojechał na ostatnie minuty meczu. Mimo takich osłabień, przy odrobinie szczęścia, była szansa oby wywieźć z Bobolic remis, ale dodajmy od razu, że gospodarze byli w tym spotkaniu drużyną dużo lepszą i w pełni zasłużyli na 3 punkty.

Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy jak najszybciej chcieli wykorzystać fakt, że goście z Jeżyczek grają w eksperymentalnym zestawieniu i mają spore problemy z komunikacją i ustawieniem się na boisku. Właśnie na skutek nieporozumienia w kryciu, już w 13 min. gry miejscowi objęli prowadzenie. Piłkę na lewej stronie boiska dostał Michał Grześkowiak i przez nikogo nie atakowany, podholował futbolówkę do pola karnego Płomienia, skąd mocnym strzałem w „długi” róg dał prowadzenie Mechanikowi. Płomień w tym czasie jedyne zagrożenia pod bramką gospodarzy stwarzał po stałych fragmentach gry. Trzykrotnie z rzutów wolnych groźnie strzelał kapitan Płomienia, Marcin Kołodziej, ale albo strzały były minimalnie niecelne, albo udanie interweniował miejscowy golkiper. W 34 min. bliski podwyższenia rezultatu był Kazimierz Misztal, ale jego mocny strzał wylądował na poprzeczce bramki gości. 120 sek. później ładny strzał z dystansu M. Grześkowiaka nieznacznie minął „okienko” bramki Płomienia. Ostatnie fragmenty tej części spotkania należały do gości. Po indywidualnych akcjach strzelali Wojciech Bartkowiak i Michał Kopal, a w doliczonym czasie gry sam na sam z bramkarzem Mechanika znalazł się Piotr Cybulski. Grający pierwszy raz od początku spotkania młody napastnik Płomienia minął golkipera gospodarzy i znalazł się sam przed pustą bramką. Niestety zbyt mocno wypuścił sobie piłkę w lewą stronę i nadbiegający obrońcy zdążyli zablokować ten strzał. Zamiast wyrównania mieliśmy więc rzut rożny, po którym sędzia zakończył tą część meczu.

Druga odsłona tego spotkania powinna rozpocząć się szczęśliwie dla przyjezdnych. W 48 min. gry w doskonałej sytuacji znalazł się W. Bartkowiak. Będąc sam na sam z bramkarzem gospodarzy zderzył się z nim i zamiast wyrównania, obu trzeba było udzielać … pomocy medycznej. Miejscowi odpowiedzieli 3 min. potem. Po wymanewrowaniu obrony Płomienia oko w oko z bramkarzem gości znalazł się K. Misztal. Radosław Grzebień wygrał tą próbę nerwów i końcem buta wybił piłkę na róg. W 63 min. na rajd prawą stroną zdecydował się M. Jacewicz. Z impetem wpadł w pole karne, lecz kąt z jakiego zmuszony był strzelać był zdecydowanie zbyt ostry i piłka padła łupem miejscowego bramkarza. Gospodarze podwyższyli w 69 min. spotkania. Po rzucie rożnym najwyżej w polu karnym gości wyskoczył Wojciech Grześkowiak i mocnym strzałem głową zdobył drugiego gola dla Boboliczan. Po stracie tej bramki Płomień przeszedł na ustawienie 3-4-3 i już po 120 sek. zanotował kontaktowe trafienie. Akcję zapoczątkował P. Cybulski, zagrał dokładną piłkę do M. Kopala, a ten kapitalnym podaniem na tzw. „jeden kontakt” obsłużył W. Bartkowiaka. Wojtek w pełnym biegu, mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał żadnych szans golkiperowi Mechanika. Ekipa z Jeżyczek pod koniec spotkania za wszelką cenę próbowała doprowadzić do wyrównania. Zrozumiałym jest, że w takim układzie musieli się odkryć co było wodą na młyn dla miejscowych. Przeprowadzali oni mnóstwo kontr, ale jakoś defensywie Płomienia udało się już więcej bramek nie stracić. Sami z kolei w samej końcówce mieli jeszcze 3 dobre okazje do wyrównania. W 87 min. po raz kolejny z rzutu wolnego uderzał M. Kołodziej i ta próba była zdecydowanie najlepsza, gdyż precyzyjnie uderzoną piłkę w fenomenalny sposób wybronił miejscowy bramkarz tym samym walnie przyczyniając się do pierwszej wygranej Boboliczan na swoim terenie. Jeszcze w 89 min. groźnie uderzał W. Bartkowiak, ale jego strzał minął bramkę gospodarzy. Ten sam zawodnik w ostatnich sekundach gry znalazł się sam przed bramką miejscowych, ale akcję przerwał arbiter dopatrując się pozycji spalonej i w takich okolicznościach Płomień przegrał 3 kolejny wyjazdowy mecz ligowy.

Teraz przed drużyną z Jeżyczek 1,5 tygodnia przerwy, gdyż mecz 9 kolejki spotkań ze Zrywem Kretomino na prośbę Płomienia (ślub pomocnika ekipy z Jeżyczek, Sławka Miękusa) został przełożony na koniec rundy. Tak więc kolejnym rywalem złocisto-krwistych będzie drużyna Hubertusa Biały Bór, z którą to Płomień jako gospodarz zmierzy się w IV rundzie Pucharu Polski KOZPN. Miejmy nadzieję, że do tego czasu polepszy się sytuacja kadrowa w klubie i beniaminek z Jeżyczek w kolejnych meczach będzie walczył już o pełną pulę.

Popularity: 2% [?]

PARAOLIMPIADY CIĄG DALSZY…

Posted by panisantor On Wrzesień - 20 - 2008

Kolejny super wynik osiągnęli nasi wspaniali juniorzy. W Niemicy ulegli swoim rówieśnikom z drużyny Strong Zielenica jedynie… 1:10!!!

Strong Zielenica – Płomień Jeżyczki 10:1 (6:0)

Bramka dla Płomienia : Adrian Koluch

Skład Płomienia : Patyk – M. Mocny, K. Burek, D. Kołodziej, Siarnecki – M. Markowski, K. Markowski (’7 Markanicz), Piątek, Wychowaniec – P. Borowski, Koluch.

Popularity: 2% [?]

PROBLEMY KADROWE PŁOMIENIA.

Posted by panisantor On Wrzesień - 19 - 2008

W dniu jutrzejszym beniaminek z Jeżyczki wybiera się do Bobolic, gdzie w ramach 8 kolejki spotkań klasy okręgowej, zmierzy się z miejscowym Mechanikiem. Choć oba kluby dzieli kilka lokat w tabeli to faworytem tej potyczki są, zajmujący 13 pozycję, gospodarze. Drużynę Płomienia na półmetku rundy dopadły dość poważne kłopoty kadrowe, które uniemożliwiają jej wyrównaną walkę o ligowe punkty z takimi „wyjadaczami” jak chociażby właśnie bobolicki Mechanik. Z podstawowej „11″ na przestrzeni ostatnich dni ubyli : Andrzej Ciosmak (przeszedł do Darłovii Darłowo), Jan Ciosmak i Piotr Jacewicz (obaj nogi w gipsie) oraz Grzegorz Krajcer, który na jakiś czas zmuszony jest zaprzestać gry w piłkę. W pojedynku z boboliczanami zabraknie również jednego z dwójki podstawowych młodzieżowców – Kamila Borowskiego, który ma ważną uroczystość rodzinną. Żeby tych nieszczęść było mało, to na dodatek obowiązki służbowe pozwolą zagrać jedynie pierwszą połowę znajdującemu się w świetnej formie Mariuszowi Jacewiczowi. Czy w takich okolicznościach ambitna drużyna z Jeżyczek powalczy o coś więcej niż remis? Przekonamy się już jutro.

W ostatnich potyczkach górą był Mechanik, który na przełomie lutego i marca w meczach sparingowych u siebie zwyciężył 4:2, a w Jeżyczkach zremisował 2:2. Aż 4 bramki w tych meczach strzelił najlepszy snajper Mechanika, Kazimierz Misztal, który jednak w spotkaniu z Płomieniem nie wystąpi, gdyż w ostatniej kolejce ligowej zobaczył czerwony kartonik. Może to będzie jeden z powodów, dzięki któremu beniaminek z Jeżyczek wywiezie z Bobolic korzystny rezultat…

Wyjazd na to spotkanie o godz. 14.00 spod sklepu „U Marioli”. Same zawody zaplanowano na godz. 16.00.

Także jutro na boisku w Niemicy dojdzie do pojedynku naszych juniorów z rówieśnikami reprezentującymi Strong Zielenica. Początek tego spotkania o godz. 11.00, a zbiórka na ten mecz rozpocznie się godzinę wcześniej.

Popularity: 2% [?]

PUCHAR ROZLOSOWANY…

Posted by panisantor On Wrzesień - 19 - 2008

Wydział Gier i Dyscypliny Koszalińskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej dokonał losowania par IV rundy (1/8 finału) Pucharu Polski na szczeblu KOZPN. W wyniku tego losowania Płomień Jeżyczki podejmie na własnym boisku wicelidera koszalińskiej klasy okręgowej gr. południe, ekipę Hubertusa Biały Bór. Mecze tej rundy zostały wyznaczone na pierwszy dzień października na godz. 16.00. Przy pełnej mobilizacji i w miarę pełnym składzie jest szansa powalczenia z Hubertusem o ćwierćfinał. Miejmy nadzieję, że i ta przeszkoda zostanie przez Płomień pokonana.

W zakładce „PUCHAR POLSKI” kompletny zestaw par IV rundy.

Popularity: 2% [?]

SŁABIUTEŃKI RYMAŃ.

Posted by panisantor On Wrzesień - 13 - 2008

Płomień Jeżyczki – Syrena/Grot Rymań 3:0 (2:0)

1:0 Wojciech Bartkowiak (’32);

2:0 Mariusz Jacewicz (’44);

3:0 Marcin Kołodziej (’83)

Skład Płomienia : Grzebień – K. Borowski, Pietruk, Kołodziej, Parus (’46 Włodarczyk) – M. Jacewicz, A. Śmiech (’64 R. Jacewicz), Miękus, Maroń (’73 M. Śmiech) – Bartkowiak, Michał Kopal (’85 Cybulski).

Żółta kartka w drużynie Płomienia : R. Jacewicz

Nie ma co zbytnio rozpisywać się o tym meczu, gdyż nie było to jakieś wielkie widowisko. Płomień wygrał bez najmniejszych problemów, nie napotykając na żaden opór ze strony gości. Trudno powiedzieć, czy skład jakim drużyna z Rymania przyjechała do Jeżyczek był jej optymalnym, ale jak do tej pory była to zdecydowanie najsłabsza ekipa z jaką Płomień w okręgówce się potykał. Niech o ich słabości świadczy fakt, że na przestrzeni całego spotkania nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę gospodarzy, a bramkarz Płomienia zmuszony był do interwencji tylko raz, parując groźne dośrodkowanie z boku pola karnego. Gospodarze, mimo zmęczenia środowym pucharowym maratonem, byli zdecydowanie lepsi od przyjezdnych w każdym elemencie piłkarskiego abecadła. I tylko brakom kadrowym i słabej skuteczności miejscowych, goście zawdzięczają, że z Jeżyczek wyjechali tylko z 3 golami.

Mecz rozpoczął się od dwóch dobrych okazji dla miejscowych, kiedy to po rzutach rożnych najwyżej w polu karnym Syreny wyskoczył Mariusz Jacewicz. Po jego strzałach piłka nieznacznie mijała bramkę gości. Dalsze minuty to ciągły napór Płomienia. Mocne strzały po ziemi w wykonaniu Sławomira Miękusa i Michała Kopala w dobrym stylu broni bramkarz z Rymania. W kolejnej akcji M. Jacewicz przestrzelił z ok. 10 metra, ale bramka dla miejscowych wisiała na przysłowiowym włosku. Stało się to w 32 min. gry, gdy prawą stroną przedarł się M. Kopal i zagrał piłkę wzdłuż lini bramkowej, gdzie nieobstawionemu Wojciechowi Bartkowiakowi pozostało jedynie dołożyć stopę i skierować futbolówkę do pustej bramki. Po kolejnych 12 min. ze środka pola fenomenalną piłkę na skrzydło zagrał nestor drużyny z Jeżyczek, Andrzej Śmiech. Trafiła ona do rozpędzonego M. Jacewicz, a ten na raty, ale jednak podwyższył wynik spotkania.

W drugiej części gry miejscowi nadal przeważali. Stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale udało się wykorzystać tylko jedną. W samej końcówce zawodów, w 83 min. spotkania rzut wolny z ok. 18 metrów wykonywał Marcin Kołodziej, a precyzyjnie bita przez niego piłka wylądowała w okienku bramki gości.

To było bardzo łatwo wywalczone zwycięstwo. Miejscowi odnieśli je małym nakładem sił, umiejętnie dokonując zmiany i dobrze rozkładając siły po środowym meczu pucharowym. Nikt się nie spodziewał, że te punkty przyjdą tak łatwo. Ale nie ma co zachłystywać się kolejnym zwycięstwem, bo przed drużyną z Jeżyczek, jeszcze 8 bardzo trudnych spotkań ligowych. Liczmy, że również w nich Płomień będzie zwycięski…

Popularity: 2% [?]

PIERWSZE BRAMKI JUNIORÓW I NIEWIELKA PORAŻKA TRAMPKARZY.

Posted by panisantor On Wrzesień - 13 - 2008

Płomień Jeżyczki – Victoria Sianów (juniorzy) 2:8 (0:5)

Bramki dla Płomienia : Paweł Borowski 2

Skład Płomienia : Patyk – Fularczyk, K. Burek, Kowalski, D. Kołodziej – P. Krajcer, Siarnecki, Koluch, K. Markowski – Wychowaniec, P. Borowski.

Płomień Jeżyczki – Victoria Sianów (trampkarze) 1:3 (1:2)

Bramka dla Płomienia : Błażej Piątek

Skład Płomienia : Rudzki – M. Markowski, Urban, R. Kołosowski, Ł. Burek – Masnyk, Skowronek, A. Dzienis (’62 N. Kołodziej), K. Karasek (’70 Lis) – Piątek, Łenc.

Popularity: 2% [?]

Płomień Jeżyczki is using WP-Gravatar