Orzeł Smardzewo – Płomień Jeżyczki 2:2 (1:2)
1:0 Robert Domalewski (’9);
1:1 Wojciech Bartkowiak (’36);
1:2 Piotr Jacewicz (’44);
2:2 Robert Domalewski (’54).
Skład Płomienia : Grzebień – Peczyński, K. Borowski, Kołodziej, Maroń – Kaliszczak, M. Jacewicz, Miękus, A. Ciosmak – P. Jacewicz, Bartkowiak. Na zmiany wchodzili : P. Borowski, Włodarczyk i Cybulski.
W rozegranym dzisiaj, swoim drugim tegorocznym meczu kontrolnym, drużyna Płomienia Jeżyczki zremisowała 2:2 w Smardzewie z tamtejszym A-klasowym Orłem. Mimo fatalnego stanu murawy w Smardzewie, mecz mógł się podobać kibicom, gdyż rozgrywany był w szybkim tempie. Obfitował w wiele sytuacji podbramkowych, parad bramkarzy, ale również – głównie przez rozmokłe boisko – wiele kiksów i przypadkowych zagrań.
Wynik spotkania już w 9 min. gry otworzył najlepszy strzelec smardzewskiej ekipy, Robert Domalewski, po zamieszaniu w pola karnym gości z bliskiej odległości kierując futbolówkę do bramki Płomienia. 8 min. potem strzał z ostrego kąta Piotra Jacewicza trafia w słupek bramki gospodarzy. Chwilę później w sytuacji sam na sam z Radosławem Grzebieniem znajduje się Zbigniew Rosiak, ale przegrywa ten pojedynek. Po 2 kwadransach Z. Rosiak trafia jednak do bramki gości z Jeżyczek, ale na swoje nieszczęście czyni to ze spalonego. Końcówka tej odsłony należała już do przyjezdnych. Jeszcze w 33 min. gry świetną okazję marnuje P. Jacewicz, ale 180 sek. później Płomień cieszy się z wyrównania. Po trójkowej akcji Mariusz Jacewicz – Sławomir Miękus – Wojciech Bartkowiak, ten ostatni nie ma problemów ze zdobyciem gola na 1:1. W ostatnich fragmentach tej fazy gry na strzał z 20 metrów decyduje się P. Jacewicz, a mocno i – co ważne – precyzyjnie bita piłka przy samym słupku wpada do bramki Orła.
Drugie 45 min. to wymiana ciosów z obu stron. Mnóstwo niewykorzystanych sytuacji bramkowych, nawet – w wydawałoby się – banalnie prostych sytuacjach. Ze strony gospodarzy świetne okazje zmarnowali R. Domalewski i Z. Rosiak, a po stronie Płomienia nie popisali się P. Jacewicz, W. Bartkowiak, Mariusz Jacewicz oraz młodzieżowiec Paweł Borowski. Skuteczność to zdecydowanie największy mankament obu ekip na tym etapie przygotowań. Jedyna bramka w tej części gry, padła (podobnie jak w pierwszej odsłonie) w 9 min. I podobnie jak w pierwszej połowie na listę strzelców wpisał się R. Domalewski, wykorzystując źle zastawioną przez defensywę Płomienia pułapkę ofsajdową. Krótko mówiąc – zasłużony remis, który nie krzywdzi żadnej z drużyn.
Popularity: 9% [?]