Friday, September 10, 2010

Archive for Marzec, 2009

KOLEJNY PODZIAŁ PUNKTÓW.

Posted by panisantor On Marzec - 28 - 2009

remisPłomień Jeżyczki – Zefir Wyszewo 0:0

Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak (’79 Parus), M. Jacewicz, Kołodziej, Pietruk – A. Ciosmak, Miękus, R. Jacewicz, P. Borowski – Bartkowiak, P. Jacewicz.
Żółte kartki w drużynie Płomienia : Miękus, P. Borowski, A. Ciosmak, P. Jacewicz, M. Jacewicz.
Czerwona kartka w drużynie Płomienia : P. Borowski (’80 – druga żółta).

Tylko remis, czy aż remis? Takie pytanie można sobie zadać po spotkaniu Płomienia z Zefirem Wyszewo. Przed spotkaniem beniaminek z Jeżyczek taki wynik wziąłby w ciemno, jednak do 80 minuty, kiedy to dał o sobie znać, skądinąd bardzo dobry sędzia, Marcin Bojaryn, to miejscowi byli stroną przeważającą i częściej gościli pod bramką gości. Ale po kolei…

Płomień do tego spotkania przystąpił praktycznie w optymalnym zestawieniu (powrót do składu braci Mariusza i Roberta Jacewiczów) i od samego początku „usiadł” na wyżej notowanego przeciwnika. Sygnał do ataku dał Przemysław Kaliszczak, który kapitalnym dośrodkowaniem w pole karne Zefira, narobił potwornego zamieszania, w konsekwencji czego jeden z obrońców gości o mały włos nie wpakował piłki do własnej siatki. Za moment w doskonałej sytuacji znalazł się najlepszy obecnie snajper drużyny z Jeżyczek, Wojciech Bartkowiak. Jego mocne uderzenie z 7 metra ofiarną interwencją z linii bramkowej wybijają defensorzy z Wyszewa. Napór beniaminka ciągle trwał. Niebezpieczne strzały oddawali Sławomir Miękus, Mariusz Jacewicz oraz Piotr Jacewicz, ale ich uderzenia w dobrym stylu bronił Grzegorz Wysocki. Goście z kolei nastawili się na kontry. Dwukrotnie przed szansą na uzyskanie prowadzenia znalazł się Maciej Lenio. Za pierwszym razem jednak znacznie się pomylił, a za drugim piłka po jego uderzeniu zza pola karnego delikatnie musnęła poprzeczkę.

Druga odsłona przyniosła jeszcze więcej emocji. Gospodarze stworzyli kilka wyśmienitych okazji do otworzenia wyniku. Dwukrotnie sam na sam przed bramkarzem Zefira znalazł się W. Bartkowiak. Niestety za pierwszym razem przegrał pojedynek z G. Wysockim, a w drugim przypadku poślizgnął się na bardzo rozmokniętej tego dnia murawie i z interwencją zdążyli wyszewscy defensorzy. Następnie po rewelacyjnej dwójkowej akcji R. Jacewicza z Andrzejem Ciosmakiem, ten ostatni z ostrego kąta trafia w boczną siatkę. „Szyper” miał jeszcze jedną świetną okazję bramkową, ale z bliska znacznie przeniósł piłkę nad poprzeczką przyjezdnych. Płomień idzie za ciosem. Uzyskuje przewagę, potwierdzoną serią rzutów rożnych, po których w polu karnym przyjezdnych dochodzi każdorazowo do niesamowitego zamieszania. Taka sytuacja trwa do 80 min. spotkania. Właśnie wtedy arbiter tego meczu, pan M. Bojaryn za druga żółtą kartkę usuwa z boiska za rzekomą grę na czas Pawła Borowskiego. W momencie gdy Płomień ostro podkręcił tempo i dążył do strzelania zwycięskiej bramki!!! Po tej decyzji z gospodarzy uszło powietrze, z kolei na frontalny atak zdecydowali się piłkarze Zefira. Udało im się zepchnąć miejscowych do bardzo głębokiej defensywy. Na nieszczęście dla nich natrafili tego dnia na świetnie dysponowanego golkipera Płomienia, który w samej końcówce dwukrotnie instynktownie wybronił nieprawdopodobne strzały i umiejętnie kierował grą całego bloku defensywnego swojej jedenastki. Gdy wybiła 90 min. spotkania wydawało się, że to już koniec emocji w tym meczu. Tak jednak nie było. Dość przypadkowo nastrzelony piłką zostaje M. Lenio w efekcie czego znajduje się sam na sam z Radosławem Grzebieniem. Bramkarz Płomienia jednak idealnie wyłuskuje futbolówkę napastnikowi gości, ten bez żadnego kontaktu z golkiperem miejscowych teatralnie upada w polu karnym, a arbiter… dyktuje „wapno”. Taki błąd bardzo sympatycznego sędziego i to w ostatniej minucie spotkania!!! Ta decyzja bardzo zbulwersowała licznie przybyłych na ten mecz widzów. Spokojni za to byli sami zawodnicy Płomienia. Oni doskonale wiedzieli, że karny przeciw im drużynie rzadko kiedy kończy się golem. Także tym razem tradycji stało się zadość. Pechowym strzelcem okazał się Kamil Gładysz, a R. Grzebień wybronił trzeci rzut karny w trzecim kolejnym meczu (ostatni sparing z Iskrą Dretyń oraz dwa mecze mistrzowskie). Choć po części w tym przypadku zwyciężyła sprawiedliwość…

Bardzo cieszy punk zdobyty z takim rywalem i w takich okolicznościach. Płomień jeszcze tej wiosny w lidze nie przegrał, niestety nie udało mu się również odnieść zwycięstwa. Najlepszym graczem beniaminka zdecydowanie Mariusz Jacewicz, który bardzo umiejętnie kasował ataki gości. Bardzo cieszy również świetna gra młodzieżowców. Kapitalne zawody rozegrał Robert Jacewicz, a zaledwie 17-letni Paweł Borowski, był obok M. Jacewicza najwaleczniejszym zawodnikiem na murawie.

Popularity: 10% [?]

WYSZEWO ŻĄDNE REWANŻU…

Posted by panisantor On Marzec - 28 - 2009

zefirW dniu dzisiejszym na boisku w Jeżyczkach, w ramach 17 serii rozgrywek o mistrzostwo klasy okręgowej, miejscowy Płomień podejmował będzie jedenastkę Zefira Wyszewo. Choć gospodarze tego pojedynku w meczach na swoim obiekcie prezentują się dość solidnie (porażki tylko z pierwszą trójką), to w dzisiejszym starciu na pewno faworytem nie są. Drużyna z Wyszewa ma obecnie dużo silniejszy skład aniżeli na początku sezonu, kiedy to w Manowie Płomień dość sensacyjnie rozbił ekipę Zefira aż 5:1! Dla beniaminka z Jeżyczek do tej pory jest to jedyna wyjazdowa wygrana, z kolei dla gości z Wyszewa największa klęska przed własną widownią. Można się spodziewać, że właśnie z tego powodu przyjezdni będą chcieli się za tamtą porażkę zrewanżować i wrócić do Wyszewa z kompletem punktów. Smaczku temu spotkaniu doda na pewno występ w szeregach gości znanego z występów w ekstraklasie, wychowanka koszalińskiej Gwardii, Marcina Janusa. Zapraszamy do kibicowania. Początek spotkania o godz. 15.00.

Popularity: 10% [?]

76 MINUT W „10″!!!

Posted by panisantor On Marzec - 21 - 2009

grzebienPłomień Myślino – Płomień Jeżyczki 2:2 (1:0)
1:0 Roman Zaniewicz (’7);
2:0 Roman Zaniewicz (’49);
2:1 Marcin Kołodziej (’74 – karny);
2:2 Wojciech Bartkowiak (’77).
Skład Płomienia J. : Grzebień – Kaliszczak (’90 Włodarczyk), Kołodziej, Pietruk, Maroń – P. Borowski, Miękus, P. Jacewicz, A. Ciosmak – Bartkowiak, Cybulski.
Czerwona kartka w drużynie Płomienia J. : Cybulski (’14).
Żółta kartka w drużynie Płomienia J. : Grzebień.
1 punkt przywiozła ekipa Płomienia Jeżyczki z potyczki ze swoim imiennikiem z Myślina w ramach 16 serii spotkań rozgrywek klasy okręgowej. Patrząc na całokształt boiskowych wydarzeń, goście powinni być zadowoleni z takiej zdobyczy, jednak pozostał pewien niedosyt, gdyż spokojnie można było pokusić się o zgarnięcie pełnej puli.
Mecz rozpoczął się bardzo źle dla przyjezdnych, którzy już w 7 min. stracili pierwszego gola. Po stracie piłki przez gości w środkowej strefie boiska, miejscowi bardzo przytomnie rozegrali ją do skrzydła, skąd poszło silne dośrodkowanie na 8 metr bramki Płomienia Jeżyczki. Najszybciej dopadł do niej Roman Zaniewicz i silnym strzałem nie dał najmniejszych szans Radosławowi Grzebieniowi. Kolejne nieszczęście dla beniaminka z Jeżyczek przyszło w minucie 14. Podczas wykonywania rzutu rożnego przez gości w polu karnym gospodarzy doszło do spięcia w wyniku którego nerwy puściły Piotrowi Cybulskiemu, który odepchnął obrońcę z Myślina za co ujrzał czerwony kartonik. Wydawało się, że po takim ciosie przyjezdni już się nie podniosą. O dziwo, ale właśnie od tego momentu uzyskali dość sporą przewagę, niestety nie udokumentowaną zdobyciem gola wyrównującego. Dobrą okazję zmarnował Wojciech Bartkowiak, a strzały z rzutów wolnych Marcina Kołodzieja oraz Przemysława Kaliszczaka albo mijały bramkę, albo trafiały w golkipera z Myślina. Gospodarze wyprowadzili jedynie jedną kontrę i to w ostatnich sekundach pierwszej części gry. Znowu w dogodnej sytuacji znalazł się R. Zaniewicz, ale jego strzał z bliska obronił bramkarz gości. Po tej akcji arbiter zaprosił obie drużyny na przerwę,
Druga odsłona rozpoczęła się dla przyjezdnych jeszcze gorzej, niż pierwsze 45 min. Po nieudanej pułapce ofsajdowej sam na sam z R. Grzebieniem znalazł się ponownie R. Zaniewicz. I chociaż pierwsze jego uderzenie bramkarz gości jeszcze zdołał obronić, to przy dobitce musiał już skapitulować. Od tego momentu przyjezdni postawili wszystko na przysłowiową „jedną kartę”. Zdecydowali się gonić wynik, narażając się na groźne kontry gospodarzy. Kapitalną sytuację zmarnował Damian Maroń, który po rzucie rożnym z bliska trafił w bramkarza. Minimalnie również chybił Andrzej Ciosmak, którego silne uderzenie z powietrza przeleciało tuż obok bramki Myślina. Z kolei atomowe uderzenie z rzutu wolnego P. Kaliszczaka wylądowało na poprzeczce gospodarzy. Grający w przewadze miejscowi ograniczali się do kontr, ale dobrze spisywała się defensywa Jeżyczek i jakoś udawało się kasować ich poczynania. Najlepszą okazję do podwyższenia rezultatu w tym czasie miał kapitan drużyny z Myślina, ale jego piękne uderzenie z dystansu zatrzymało się na słupku bramki gości. Sytuacja na boisku zmieniła się diametralnie w 72 min. spotkania. Właśnie w tym momencie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić lewy defensor gospodarzy. Siły się wyrównały, na boisku zrobiło się luźniej i drużyna z Jeżyczek bardzo szybko to wykorzystała. W 74 min. w polu karnym sfaulowany zostaje Piotr Jacewicz, a M. Kołodziej zmniejsza rozmiary przegranej. 180 sekund później goście doprowadzają do wyrównania. Po świetnym podaniu A. Ciosmaka z powietrza uderza W. Bartkowiak. Po tym strzale dochodzi do nieporozumienia pomiędzy bramkarzem a stoperem Myślinian, w wyniku czego futbolówka przelatuje między nogami miejscowego golkipera, a idący do końca za akcją W. Bartkowiak z bliska pakuje ją do siatki. Wydawało się, że goście mimo fatalnego początku, w końcowej fazie przechylą szalę na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało, gdyż na ostatni zryw zdecydowali się grający z wiatrem miejscowi. W końcowych 10 minutach 3 rzuty wolne wykonywał pomocnik myślińskiej jedenastki Marcin Gozdal. Na jego nieszczęście wszystkie próby były bardzo niecelne. Nie popisał się również w 89 min. gdy przegrał z R. Grzebieniem próbę nerwów, jaką zawsze jest rzut karny. Mocno bitą piłkę w kapitalnym stylu obronił bramkarz Płomienia. Obronił również dobitkę i w ten sposób przyczynił się do uratowania dla Jeżyczek, jakże ważnego 1 punktu.
Podsumowując to spotkanie trzeba uczciwie przyznać, że był to słaby, choć bardzo emocjonujący mecz. Obie ekipy prezentują się na tą chwilę dość przeciętnie i zapewne obie będę walczyć o utrzymanie. Większe szanse na to mają chyba jednak piłkarze z Jeżyczek, którzy dysponują jeszcze rezerwami „ludzkimi”. A jak będzie w rzeczywistości, przekonamy się na koniec sezonu.

Popularity: 12% [?]

PŁOMIEŃ VS. PŁOMIEŃ.

Posted by panisantor On Marzec - 20 - 2009

myslinoPo ponad 4 miesiącach przerwy na ligowe boiska wracają drużyny grające w koszalińskiej okręgówce. W grupie „północnej” hierarchia została ustalona już po rundzie jesiennej. Wiadomo kto bije się o awans (rezerwy Kotwicy, Iskra czy Bałtyk), wiadomo również kto już spadł (Strong). Wszystkie rozstrzygnięcia będą znane za 3 miesiące, ale walka o promocję do V ligi oraz o pozostanie w klasie okręgowej powinna być emocjonująca już od pierwszej rewanżowej kolejki. W gronie zespołów chcących uchronić się przed degradacją znajduje się beniaminek z Jeżyczek, który w sobotę o godz. 15.00 zmierzy się w Robuniu z sąsiadującym z nim w ligowej tabeli swoim imiennikiem z Myślina.
Przypomnijmy, że jesienią spotkanie pomiędzy Płomieniami zakończyło się wynikiem nierozstrzygniętym 3:3. Po bezbarwnej pierwszej części zakończonej bezbramkowo, w drugiej odsłonie kibice zobaczyli kapitalne widowisko. Sama końcówka tamtego spotkania, a szczególnie doliczony czas gry obfitował we wszystko to, za co kochamy piłkę nożną – nieprawdopodobne bramki, parady bramkarzy, rzuty karne, czerwone kartki i wielkie emocje do ostatnich sekund. W najbliższym meczu faworytem zdają się być piłkarze z Myślina. Oprócz atutu własnego boiska, na ich korzyść przemawiają również spore problemy kadrowe gości z Jeżyczek. W inaugurującym rundę wiosenną spotkaniu w ekipie przyjezdnych na pewno zabraknie Mariusza Jacewicza (obowiązki służbowe), oraz dwóch podstawowych młodzieżowców – Roberta Jacewicza i Roberta Peczyńskiego, którym w występie przeszkadzają sprawy osobiste. Jak zaprezentują się ich dublerzy? Jak generalnie przedstawia się forma obu ekip na progu drugiej części sezonu? O tym przekonamy się już za kilka godzin. Zapraszamy do Robunia!
Zbiórka na to spotkanie pod sklepem „U Marioli” o godz. 13.00. Serdecznie zapraszamy wszystkich naszych kibiców do wyjazdu na to spotkanie z ekipą Płomienia. Weźcie klubowe szaliki i bądźcie naszym 12 zawodnikiem w walce o uratowanie dla Jeżyczek okręgówki na przyszły sezon.

Popularity: 11% [?]

PŁOMIEŃ PRZED RUNDĄ WIOSENNĄ.

Posted by panisantor On Marzec - 17 - 2009

herbik11 sparingów i tylko 1 zwycięstwo (w dodatku drużyny złożonej z graczy rezerwowych), 29 przetestowanych zawodników, strata 2 świetnych młodzieżowców, niewielkie wzmocnienia – oto obraz przygotowań drużyny Płomienia Jeżyczki do rundy rewanżowej sezonu 2008/2009 w rozgrywkach klasy okręgowej.
Nie będę się zbytnio rozpisywał o w/w sprawach. Zachęcam do zerknięcia w zakładki „TRANSFERY” oraz „SPARINGI”.

Popularity: 9% [?]

PORAŻKA W DRETYNIU.

Posted by panisantor On Marzec - 15 - 2009

pilkaIskra Dretyń – Płomień Jeżyczki 3:2 (2:0).
1:0 Robert Meyer (’15);
2:0 Łukasz Mazurek (’42);
3:0 Robert Meyer (’49);
3:1 Przemysław Kaliszczak (’71);
3:2 Piotr Jacewicz (’79).
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak, Pietruk, Kołodziej, Włodarczyk – Peczyński, R. Jacewicz, Miękus, Maroń – P. Jacewicz, A. Ciosmak. Na zmiany wchodzili : Misiura, P. Borowski i Cybulski.
W ostatnim meczu sparingowym przed startującą w najbliższy weekend rundą rewanżową rozgrywek klasy okręgowej, Płomień doznał wyjazdowej porażki 2:3 z występującą w słupskiej okręgówce dretyńską Iskrą. Spotkanie było rozgrywane na koszmarnym wręcz boisku (niespotykane nigdzie indziej wertepy) i zawodnikom z Jeżyczek zajęło ponad godzinę dostosowanie się do tych ekstremalnych warunków. Dużo lepiej na swoim „obiekcie” czuli się gospodarze, którzy objęli prowadzenie już po kwadransie gry. Bardzo ładnym strzałem zza linii pola karnego popisał się napastnik miejscowych Robert Meyer. Po strzeleniu gola gospodarze jeszcze przez chwilkę przeważali, ale z każdą minutą więcej z gry zaczęli mieć przyjezdni. Mimo tragicznej murawy, uniemożliwiającej dokładne rozgrywanie piłki, akcje Płomienia zaczęły być coraz bardziej płynne, niestety praktycznie za każdym razem kasowane brutalnymi faulami gospodarzy. W takich okolicznościach goście próbowali zdobyć wyrównanie z rzutów wolnych. Niestety dla przyjezdnych strzały Przemysława Kaliszczaka, Marcina Kołodzieja oraz Sławomira Miękusa z ogromnym trudem bronił golkiper Iskry. W jedynej akcji, która nie została przerwana przez miejscowych faulem, w sytuacji sam na sam z bramkarzem, w uzyskaniu wyrównania Andrzejowi Ciosmakowi przeszkodziła… sterta liści! Zamiast bramki dla gości, drugie trafienie zanotowali gospodarze tego spotkania. Prowadzący te zawody „arbiter” nie chciał zobaczyć dwumetrowego spalonego i sam przed Radosławem Grzebieniem znalazł się Łukasz Mazurek, który w 42 min. gry zdobył bramkę na 2:0.
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej bramki dla miejscowych. Okoliczności zdobycia tego gola są bliźniaczo podobne to trafienia wcześniejszego. Na kilkumetrowym spalonym znajduje się R. Meyer. Miejscowemu „sędziemu” nie chciało się odgwizdać tego ofsajdu, nikt z zawodników Płomienia za napastnikiem Iskry nie pobiegł i w 49 min. gospodarze prowadzili już 3:0. Płomień odpowiedział dopiero w 71 min. meczu. Po kolejnym faulu zawodników Iskry, bramkę z rzutu wolnego zdobył P. Kaliszczak. 8 min. później kolejny rzut wolny, po kolejnym brutalnym faulu, wykonuje M. Kołodziej. Mocno uderzoną futbolówkę „wypluwa” bramkarz z Dretynia, a Piotr Jacewicz z bliska wpycha ją do siatki gospodarzy. W ostatnich 5 min. znowu dwukrotnie błysnął „sprawiedliwy”. Najpierw podyktował rzut karny dla miejscowych za faul, który miał miejsce przynajmniej metr przed polem karnym Płomienia (R. Grzebień obronił jednak tą „11″), następnie w ostatnich sekundach nie odgwizdał ewidentnego „wapna” dla przyjezdnych (stratowany w polu karnym P. Jacewicz).
Trudno wysnuć jakieś wnioski po tym spotkaniu, które dałyby odpowiedź jak Płomień przygotowany jest do rozgrywek. Spore osłabienia (brak Wojciecha Bartkowiaka, Mariusza Jacewicza, Andrzeja Śmiecha czy Łukasza Parusa), katastrofalne boisko, brutalnie grający rywale oraz arbiter z „kosmosu”, mocno zaciemniają faktyczną formę drużyny z Jeżyczek. Odpowiedź na to pytanie powinniśmy jednak otrzymać już w sobotę, gdy Płomień w pierwszej wiosennej kolejce zmierzy się w Robuniu ze swoim imiennikiem z Myślina.

Popularity: 11% [?]

OSTATNI SPRAWDZIAN PŁOMIENIA.

Posted by panisantor On Marzec - 14 - 2009

iskraW niedzielę 15 marca o godz. 14.00 drużyna Płomienia Jeżyczki rozegra swoje ostatnie spotkanie kontrolne przed startem rundy wiosennej sezonu 2008/09. Po raz kolejny tej zimy ekipa beniaminka koszalińskiej okręgówki zmierzy się z przedstawicielem równorzędnej ligi z okręgu słupskiego. Po przegranych wyjazdowych meczach towarzyskich z Jantarem Ustka, Granitem Kończewo oraz Karolem Pęplino, przyszedł czas na również wyjazdowy test-mecz z Iskrą Dretyń. Miejmy nadzieję, że tym razem Płomień wróci z Dretynia z dużo lepszym wynikiem, aniżeli z wcześniejszych potyczek z podsłupskimi drużynami.

Zbiórka przed wyjazdem o godz. 12.30 koło sklepu „U Marioli”.

Popularity: 8% [?]

KAMIL BOROWSKI ZAWODNIKIEM ARKADII MALECHOWO!

Posted by panisantor On Marzec - 12 - 2009

kamilW poniedziałek wieczorem (9 marca) doszło do podpisania umowy pomiędzy działaczami Płomienia Jeżyczki, a malechowskiej Arkadii, na mocy której nasz wychowanek Kamil Borowski przeszedł do przedstawiciela V ligi na zasadzie transferu definitywnego. Kamilowi życzymy samych udanych występów w nowych barwach, jednocześnie przypominając, że jego serce zawsze pozostanie złocisto-krwiste!!!

Co do innych ruchów kadrowych w naszych klubie – na 10 dni przed startem rundy wiosennej wiadomo, że oprócz K. Borowskiego najprawdopodobniej nie zobaczymy już w tym sezonie Jana Ciosmaka oraz Michała Kopala, których kontuzje niestety okazały się dużo bardziej poważniejsze niż wydawało się jeszcze na początku roku. Michał po rekonstrukcji wiązadeł krzyżowych poddaje się dalszym zabiegom medycznym ciągle utykając, a Jankowi po rozegraniu jednego, niepełnego spotkania odnowił się uraz kolana.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, to na pokładzie naszego wesołego combo witamy Andrzeja Ciosmaka, który po kilku miesiącach wraca do nas z darłowskiej Darłovii. Lukę po stracie młodzieżowców, a takimi są ciągle Kamil i Michał, będą się starali zapełnić Robert Peczyński (junior z Gwardii Koszalin) oraz Emil Misiura (niezrzeszony). Możliwe, że do drużyny dołączy jeszcze jeden, mający już za sobą grę w barwach Płomienia, zawodnik, ale decyzje w tej sprawie zapadną najwcześniej po niedzielnym spotkaniu kontrolnym z Iskrą Dretyń.

Popularity: 10% [?]

ZADECYDOWAŁY KARNE.

Posted by panisantor On Marzec - 8 - 2009

sokolMKS Sokół Karlino – Płomień Jeżyczki 1:1 (1:1)
1:0 Rafał Wasyliw (’34 – karny);
1:1 Piotr Jacewicz (’38 – karny).
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak, Ryfa, Kołodziej, Pietruk – Peczyński, Tarnionek, P. Jacewicz, Maroń – Bartkowiak, A. Ciosmak. Na zmiany wchodzili : P. Borowski, Misiura, Parus, Krajcer i Cybulski.
O dziwo zdekompletowany Płomień (brak kilku zawodników z podstawowego składu – Mariusz Jacewicz, Robert Jacewicz, Sławomir Miękus czy Andrzej Śmiech), wymęczony wcześniejszym turniejem o Puchar Osadnika (2 sobotnie spotkania 2 x 30 min.) postawił twarde warunki czołowemu zespołowi V ligi, Sokołowi Karlino. Jak zawsze w trudnych sytuacjach, ekipa z Jeżyczek mogła liczyć na pomoc bratniej Darłovii Darłowo. Podobnie było 8 marca, gdy częściowo braki w składzie Płomienia uzupełnili byli zawodnicy drużyny z Jeżyczek : Paweł Tarnionek i Daniel Ryfa. Jak to się mówi w żargonie piłkarskim – braci się nie traci!!!
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Po chwilowym naporze miejscowych, po 20 min. gry do głosu doszli kierowani przez P. Tarnionka i grającego z musu na środku pomocy Piotra Jacewicza, goście. Wyższość przyjezdnych przypieczętowana została w 27 min. strzałem P. Jacewicza w poprzeczkę bramki Sokoła. Gdy wydawało się, że otwierające trafienie dla gości jest kwestią czasu, w 34 min. Sokół przeprowadził akcję w wyniku której na linii pola karnego sfaulowany został jeden z ofensywnie grających graczy MKS-u. Decyzja mogła być tylko jedna – „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się najlepszy strzelec Sokoła – Rafał Wasyliw. Radość miejscowych z prowadzenia trwała jedynie 4 minuty. W 38 min. gry. trójkową akcję przeprowadzają P. Tarnionek – Andrzej Ciosmak – Wojciech Bartkowiak. Ten ostatni jest faulowany w polu karnym gospodarzy, a do wyrównania z „11″ doprowadza P. Jacewicz.
Druga odsłona to już zdecydowana przewaga miejscowych. Połączone siły Płomienia i Darłovii, mające w nogach sobotnie 120 minut turniejowej rywalizacji, połączone z eksperymentami w składzie w kwestii młodzieżowców (Płomień testował aż 5 juniorów : Roberta Peczyńskiego, Pawła Borowskiego, Emila Misiurę, Grzegorza Krajcera i Piotra Cybulskiego), determinacją i dotąd niespotykanym zaangażowaniem i ambicją, „dowiózł” korzystny wynik do 90 min. spotkania. Klasą samą dla siebie był w tym spotkaniu bramkarz przyjezdnej ekipy, Radosław Grzebień, któremu przytrafił się przysłowiowy „dzień konia” i dla graczy Sokoła był w tym konkretnym dniu zaporą nie do przebycia, broniąc wszystko!!! Trzeba również podkreślić kapitalną grę linii defensywny Płomienia, która wielokrotnie wychodziła obronną ręką z opresji 3:5 bądź 4:6. Prestiżowe mecze bardzo motywują…
To było pierwsze spotkanie ambitnej drużyny z Jeżyczek na prawdziwie przygotowanym boisku (żadnych śniegów, błota i roztopów). W takich warunkach beniaminek koszalińskiej okręgówki pokazał – zwłaszcza w pierwszej części gry – naprawdę solidny i ciekawy futbol. To dobrze wróży w perspektywie szaleńczej walki o uratowanie dla maleńkich Jeżyczek „okręgówki”.

Popularity: 9% [?]

DOBRY MECZ PÓŁFINAŁOWY I… OSTATNIE MIEJSCE.

Posted by panisantor On Marzec - 7 - 2009

pucharNa tą chwilę jedynie suche wyniki. Więcej w dniu jutrzejszym.
Półfinały
Darłovia Darłowo – Błękitni Stary Jarosław 0:5 (0:2)
Wiekowianka Wiekowo – Płomień Jeżyczki 1:1 (1:0) karne 3:2
1:0 Paweł Ignasiak (’19);
1:1 Wojciech Bartkowiak (’36).
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak, Miękus, Kołodziej, Parus – P. Borowski, Maroń, T. Mordacz, A. Ciosmak – P. Jacewicz, Bartkowiak. Na zmiany wchodził Włodarczyk.
Finał:
Wiekowianka Wiekowo – Błękitni Stary Jarosław 3:0 (1:0)
Mecz o 3 miejsce:
Darłovia Darłowo – Płomień Jeżyczki 4:0 (3:0)
1:0 Mirosław Stermach (’8):
2:0 Paweł Tarnionek (’22);
3:0 Grzegorz Kosiarski (’28);
4:0 Grzegorz Kosiarski (’49).
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak, Kołodziej, Maroń, Parus – Misiura, Miękus, T. Mordacz, A. Ciosmak – P. Jacewicz, Bartkowiak. Na zmiany wchodzili: Włodarczyk, P. Borowski i Cybulski.
Wszystkie mecze trwały 2×30 minut. Więcej o imprezie w dniu jutrzejszym.

Popularity: 8% [?]

Płomień Jeżyczki is using WP-Gravatar