Tuesday, September 7, 2010

Archive for Kwiecień, 2009

GENIUSZ KAPITANA I BŁYSK R. PECZYŃSKIEGO!!!

Posted by panisantor On Kwiecień - 30 - 2009

kciukSyrena/Grot Rymań – Płomień Jeżyczki 1:2 (1:1)
0:1 Robert Peczyński (’14);
1:1 Mariusz Koper (’43);
1:2 Marcin Kołodziej (’72).
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak, M. Jacewicz, Kołodziej, Pietruk – Peczyński, R. Jacewicz (’46 A. Ciosmak), Miękus (’81 Cybulski), P. Borowski – P. Jacewicz, Bartkowiak.
Żółte kartki w drużynie Płomienia : Kaliszczak i M. Jacewicz

Tak jak można było się spodziewać, czwartkowy pojedynek Syreny/Grot Rymań z Płomieniem Jeżyczki, był niezbyt ciekawym widowiskiem. Gra była mało płynna, często przerywana faulami, jednym słowem – typowy mecz drużyn zagrożonych spadkiem…

W pierwszej połowie zdecydowaną przewagę osiągnął młody zespół gospodarzy. Co i rusz lewą stroną boiska miejscowi przeprowadzali groźne akcje, a w ich szeregach brylował bardzo aktywny Jonasz Dworek. Z przewagi Syreny nic jednak nie wynikało, gdyż defensywa Płomienia broniła się bardzo umiejętnie. Po początkowym naporze miejscowych, gra na moment się wyrównała i właśnie w tym czasie Płomień objął prowadzenie. W 14 min. rzut wolny wykonywał Sławomir Miękus, bramkarz Syreny odbił jednak futbolówkę pod nogi Roberta Peczyńskiego, a nowy nabytek drużyny z Jeżyczek silnym strzałem w dalszy róg zdobył swoją debiutancką bramkę w szeregach Płomienia. Strata gola bardzo podrażniła gospodarzy, którzy ostro zabrali się do odrabiania strat. Najlepszej okazji nie wykorzystał Mariusz Koper, który w 29 min. trafił z bliska w Radosława Grzebienia. Następnie miały miejsce 2 bardzo dziwaczne decyzje pana arbitra, który nie uznał w odstępie zaledwie 120 sek. bramek dla każdej z ekip. W 36 min. gola dla Płomienia po akcji Wojciecha Bartkowiaka zdobył Paweł Borowski (arbiter uznał, że był spalony), a 2 min. potem trafienie dla gospodarzy zalicza J. Dworek (rzekomo przed strzałem faulując golkipera gości). Przewaga Syreny dała im wymierny efekt na 2 min. przed zakończeniem pierwszych 45 min. Nie po raz pierwszy lewą stroną przedarł się J. Dworek i pięknie obsłużył M. Kopera, który z 10 metra wyrównał wynik tej potyczki.

Druga odsłona była bardziej wyrównana, ale z każdą kolejną minutą przewagę zyskiwali przyjezdni. Dla oglądających ten mecz, ta część spotkania to bardzo brzydki i nieciekawy fragment gry. Na boisku oprócz trzeszczących kości, brutalnych fauli, niewiarygodnych pomyłek sędziów, nic ciekawego się nie działo. Warto jedynie wspomnieć i ślicznej bramce, która dała gościom 3 punkty. W 72 min. przed polem karnym równo z trawą wykoszony został Piotr Jacewicz. Do piłki ustawionej 18 metrów od bramki Syrena podszedł kapitan gości, Marcin Kołodziej i co prawda pierwsze uderzenie trafiło w mur ustawiony z piłkarzy z Rymania, ale dobitka wylądowała w samym okienku bramki gospodarzy. Wszyscy myśleli, że podobnie jak po stracie pierwszego gola miejscowi ruszą do frontalnego ataku. Tak się jednak nie stało. Widać było, że gospodarzom wyraźnie zabrakło sił na pełne 90 min. gry. Płomień mógł jeszcze w końcówce zdobyć kolejne bramki, ale okazje sam na sam z bramkarzem Syreny przegrali W. Bartkowiak i Piotr Cybulski. Dodajmy jeszcze, że miejscowi kończyli to spotkanie w „10″, gdyż w 88 min. drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał obrońca gospodarzy, Mateusz Hładunia.

Syrena po tej porażce straciła już raczej szanse na pozostanie w okręgówce. Płomień mimo zdobycia jakże ważnych 3 punktów, stracił dwóch kluczowych zawodników. Kontuzje odniesione w tym spotkaniu przez Piotra Jacewicza i Radosława Grzebienia wykluczą ich z gry przynajmniej przez tydzień…

Popularity: 11% [?]

MAJÓWKA Z PIŁKĄ.

Posted by panisantor On Kwiecień - 29 - 2009

Bardzo pracowity długi weekend będą mieli futboliści Płomienia Jeżyczki. W przeciągu zaledwie 2 dni rozegrają spotkania 22 i 23 kolejki klasy okręgowej. W czwartek wybierają się do Rymania na mecz z miejscową Syreną/Grotem, a w sobotę na własnym boisku podejmować będą ekipę Mechanika Bobolice.

syrenaCzwartkowa konfrontacja z Syreną/Grot Rymań to kolejne spotkanie z serii tych o przysłowiowe „6 punktów”. Obie drużyny znajdują się w grupie zespołów ciułających punkty potrzebne do pozostania w okręgówce. Lepiej ta sztuka udaje się ekipie Płomienia, który wiosną zdobył 9 punktów, przy zaledwie 3 oczkach zaspołu z Rymania. Z racji pełnienia roli gospodarza, faworytem tego spotkania wydają się być miejscowi, dla których, jak sami nadmieniają, spotkanie z Płomieniem to „ostatni dzwonek” aby jeszcze liczyć się w walce o zachowanie bytu na poziomie klasy okręgowej. Ekipa z Jeżyczek również z tego dalekiego (blisko 100 km.) wyjazdu planuje wrócić z jakąś zdobyczą punktową, więc zapowiadają się bardzo atrakcyjne zawody. Początek meczu o godz. 18.00. Zbiórka o 16.00 koło sklepu „U Marioli”.

mechanikPodobną wagę będzie miało sobotnie spotkanie z Mechanikiem Bobolice. Boboliczanie po dość słabej jesieni, wiosną zaczęli zdobywać punkty wręcz hurtowo i wydawało się, że rozpoczną marsz w górę tabeli. Tak się w istocie stało, lecz po weryfikacji wyników dwóch spotkań Mechanika na ich niekorzyść, drużyna z Bobolic spadła na 13 miejsce w tabeli i znowu będzie zmuszona ostro walczyć o punkty aby uciec ze strefy spadkowej. Z kolei Płomień też potrzebuje punktów, a nie zwykł przegrywać u siebie, więc zapewne będzie ciekawie na boisku w Jeżyczkach. Trudno wskazać faworyta tej konfrontacji, ale jeśli Płomień zagra w defensywie tak jak w dotychczasowych wiosennych meczach w roli gospodarza, to powinien wzbogacić się w sobotę przynajmniej o oczko. Bardzo serdecznie zapraszamy do dopingowania. Sobota, 2 maj, godz. 16.00.

Popularity: 10% [?]

RÓŻNICA 2 KLAS…

Posted by panisantor On Kwiecień - 25 - 2009

kciukPłomień Jeżyczki – Wybrzeże Biesiekierz 5:0 (4:0)
1:0 Paweł Borowski (’2);
2:0 Piotr Jacewicz (’21);
3:0 Sławomir Miękus (’28);
4:0 Sławomir Miękus (’34);
5:0 Piotr Jacewicz (’47).
Skład Płomienia : Grzebień – Maroń (’57 Włodarczyk), Pietruk, Kołodziej, Parus – Cybulski, A. Śmiech (’46 Kaliszczak), Miękus, P. Borowski – P. Jacewicz, Bartkowiak.
Żółta kartka w drużynie Płomienia : P. Jacewicz
Bardzo szybko otrząsnęła się drużyna Płomienia Jeżyczki z ostrego lania jakie w poprzedniej kolejce sprawił jej Olimp Gościno. W sobotnie popołudnie do Jeżyczek zawitała ekipa Wybrzeża Biesiekierz i wyjechała z bagażem 5 goli, co i tak jest najmniejszym wymiarem kary, gdyż Płomień przeważał przez całe spotkanie i tradycyjnie (głównie w 2 części spotkania) zagrał bardzo nieskutecznie.
Mecz ułożył się wręcz idealnie dla gospodarzy, którzy już w 2 min. objęli prowadzenie. Rzut rożny wykonywał Sławomir Miękus, który przytomnie zagrał do stojącego na 16 metrze Pawła Borowskiego, a młody pomocnik Płomienia popisał się kapitalnym uderzeniem i piłka wylądowała w samym okienku bramki Wybrzeża. W 8 min. powinno być już 2:0, ale strzał głową Sł. Miękusa z linii bramkowej ofiarnym wślizgiem wybił jeden z defensorów drużyny przyjezdnej. Napór Płomienia wciąż trwał co przyniosło bramkowy efekt w 21 min. gry. Z rzutu wolnego idealnie na głowę Piotra Jacewicza centruje Marcin Kołodziej, a popularny „Beka” nie ma żadnego problemu z umieszczeniem piłki w siatce rywali. Nie mija 7 min. a gospodarze podwyższają na 3:0. Akcję w środkowej strefie boiska inicjuje Sł. Miękus, holuje futbolówkę w okolice pola karnego Wybrzeża, tam zagrywa ją do P. Jacewicza, który ponownie odgrywa do Sł. Miękusa, a ten z najbliższej odległości strzela obok bezradnego bramkarza Biesiekierza. W 34 min. Sł. Miękus ponownie wpisuje się na listę strzelców. W sytuacji sam na sam z golkiperem gości, bardzo ładnym lobem umieszcza piłkę pod poprzeczką załamanych takim obrotem sprawy zawodników Wybrzeża. Co się zaś tyczy gości to jedynym jaśniejszym punktem w ich szeregach był kapitan Piotr Kasprowicz, który próbował w pojedynkę uzyskać choćby honorowe trafienie dla swojej drużyny. W 40 min. udało mu się nawet zdobyć bramkę, ale przed oddaniem strzału sfaulował stopera Płomienia M. Kołodzieja i arbiter tego spotkania tej bramki nie uznał.
W drugiej części gry Płomień dalej wyraźnie przeważał, ale niestety do ich gry ponownie wkradł się ich największy mankament w postaci braku skuteczności. Świetnych okazji bramkowych było przynajmniej 7, a sfinalizować udało się tylko jedną. W 47 min. spotkania po indywidualnej akcji na strzał z dystansu zdecydował się P. Jacewicz, a piłka pod brzuchem młodego bramkarza gości wturlała się do bramki. Wybrzeże w tej odsłonie zagrało równie słabo jak w pierwszych 45 min. gry. Nawet lider drużyny P. Kasprowicz dostosował się do swoich kolegów, czego efektem jest pierwszy mecz na wiosnę, w którym Biesiekierzanie nie zdołali zdobyć bramki. Płomień z kolei jeszcze wiosną nie stracił gola u siebie, ale uczciwie trzeba przyznać, że w sobotnim spotkaniu nie było to takie trudne. Wybrzeże, które jesienią było w czołówce i grało świetny futbol, teraz jest cieniem drużyny i (czego zapewne nikt się nie spodziewał) dryfuje w spadkowe rejony ligowej tabeli. Zapowiada się bardzo ciekawa końcówka sezonu…

Popularity: 10% [?]

CZAS NA WYBRZEŻE…

Posted by panisantor On Kwiecień - 24 - 2009

wybrzezePo katastrofalnie słabym, bezbarwnym występie w ubiegłą niedzielę i ostrym laniu w Gościnie (1:5), w 21 kolejce spotkań drużyna Płomienia Jeżyczki będzie chciała odbudować zaufanie u swoich kibiców i w spotkaniu z Wybrzeżem Biesiekierz zawodnicy beniaminka zapowiadają walkę o 3 punkty. Za Płomieniem przemawia atut własnego boiska, na którym ekipa gospodarzy bardzo rzadko traci punkty z drużynami z poza czołówki ligowej tabeli. Także wcześniejsze spotkania (mecze z Wybrzeżem w A-klasie, puchary) raczej miejscowi rozstrzygali na swoja korzyść. Gdy dodamy do tego fatalną wiosnę drużyny z Biesiekierza (5 gier – 0 punktów i bramki 9-30), to może wydawać się, że plany Płomienia mogą się ziścić. Ale to tylko „papierkowe spekulacje” – piłka nożna jest tak nieprzewidywalnym sportem, że na murawie wszystko może się zdarzyć. Grające jesienią kapitalny futbol Wybrzeże, kiedyś w końcu będzie musiało się przełamać, bo zawodnicy i kibice tej drużyny mają już dość bezbarwnej gry wiosną. Po ostatniej ligowej porażce doszło w tym klubie do zmiany trenera i zapewne gracze Wybrzeże będą chcieli się wykazać przed nowym szkoleniowcem. Właśnie w spotkaniu z Płomieniem liczą na pierwsze punkty w rundzie rewanżowej. Płomień nie zamierza odpuszczać, bo sam potrzebuje punktów potrzebnych do zachowania bytu na szczeblu klasy okręgowej. Zapowiada się zatem bardzo ciekawe spotkanie, będące rewanżem za mecz z jesieni, kiedy to Wybrzeże jeszcze pod wodzą Grzegorza Dudy rozbiło Płomień aż 7:1. W ekipie gospodarzy zabraknie tym razem Mariusza Jacewicza (sprawy służbowe), Roberta Peczyńskiego (choroba) i pauzującego za kartki Andrzeja Ciosmaka. Z wieści dochodzących z Biesiekierza wynika, że goście również wystąpią w nie najsilniejszym zestawieniu. Mimo tego emocji na pewno nie zabraknie. Niech wygra piłka! Początek zawodów w sobotę o godz. 15.00. Zapraszamy.

Popularity: 9% [?]

KLĘSKA W GOŚCINIE…

Posted by panisantor On Kwiecień - 19 - 2009

kolanaOlimp Gościno – Płomień Jeżyczki 5:1 (1:0)
1:0 Fabian Kubicki (’13);
2:0 Marcin Słoboda (’83);
3:0 Sebastian Wawrzak (’88);
3:1 Wojciech Bartkowiak (’89);
4:1 Marcin Słoboda (’90);
5:1 Jakub Szcześniak (’90+2).
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak (’31 Maroń), Pietruk, Kołodziej, Parus (’80 Włodarczyk) – Peczyński, Miękus, A. Śmiech (’59 A. Ciosmak), Cybulski – P. Jacewicz, Bartkowiak.
Żółte kartki w drużynie Płomienia : Miękus i A. Ciosmak.
Płomień Jeżyczki stracił już miano niepokonanej drużyny w rundzie rewanżowej. Stracił również etykietkę ekipy szczycącej się najlepszą defensywą na wiosnę. Na ziemię drużynę beniaminka sprowadził Olimp Gościno, który w 20 kolejce zdecydowanie pokonał gości z Jeżyczek aż 5:1.

Już od pierwszych minut zarysowała się spora przewaga gospodarzy, którzy na tle ospale grającego Płomienia, prezentowali się bardzo korzystnie, co rusz bocznymi korytarzami boiska przedzierając się w okolice pola karnego gości. Właśnie po akcji lewą stroną boiska i dokładnej centrze wynik spotkania w 13 min. strzałem z 8 metra otworzył napastnik miejscowych, Fabian Kubicki. Po tym trafieniu gra się wyrównała, a oba zespoły już do końca tej części gry nie pokazały nic rewelacyjnego.

W drugiej odsłonie dalej stroną przeważającą byli gospodarze, którzy osiągnęli przewagę w środkowej strefie boiska. Z kolei Płomień nawet gdy udało mu się stworzyć jakąś akcję, którą można było zamienić na gola, pod bramką rywali partaczył nawet najdogodniejsze sytuacje. Przewaga Olimpu udokumentowana została dopiero w 83 min. gry, kiedy rzut wolny sprytnym strzałem na drugą bramkę zamienił kapitan miejscowych, Marcin Słoboda. Po kolejnych 5 minutach drużyna z Gościna wbiła gościom 3 bramkę. Defensywa Płomienia zastawiła nieudaną pułapkę ofsajdową, w wyniku której przed Radosławem Grzebieniem znalazło się aż 3 piłkarzy z Gościna. Po wymanewrowaniu golkipera gości piłkę z bliska do siatki zapakował Sebastian Wawrzak. Minutę później honorowe trafienie zanotowali goście. Z rzutu wolnego, z ok. 30 metrów na bramkę gospodarzy uderzył Marcin Kołodziej. Bramkarz Olimpu odbił ten strzał przed siebie, a Wojciech Bartkowiak z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. Nie minęła minuta, a z 4 gola cieszyli się znów miejscowi. Przy biernej postawie obrony Płomienia, na strzał zza szesnastki zdecydował się M. Słoboda, a futbolówka przy samym słupku znalazła drogę do bramki. W doliczonym czasie gry mieliśmy jeszcze bliźniaczą sytuację jak przy trzeciej bramce dla gościnian. Znowu nieumiejętne łapanie na spalonego zakończyło się dla drużyny z Jeżyczek utratą 5 gola, którego autorem stał się Jakub Szcześniak.

Wygrała drużyna zdecydowanie lepsza, która pokazała ogromną walkę na boisku i jakiś pomysł na grę. Po tej wygranej Olimp dalej liczy się w walce o utrzymanie, a Płomień po raz kolejny udowodnił, że jest drużyną własnego boiska. I właśnie u siebie, starał się będzie zdobywać punkty potrzebne do uratowania dla Jeżyczek „okręgówki”.

Popularity: 10% [?]

PO PUNKT(Y) DO GOŚCINA.

Posted by panisantor On Kwiecień - 16 - 2009

olimpW 20 kolejce zmagań o mistrzostwo koszalińskiej klasy okręgowej gr. „północ” dojdzie do kilku ważnych spotkań dla układu ligowej hierarchii. Z drużyn plasujących się w dolnej części tabeli bardzo ciekawie powinno być w Gościnie, gdzie miejscowy Olimp podejmie jedenastkę Płomienia Jeżyczki. Oprócz tego, że będzie to spotkanie drużyn bezpośrednio walczących o zachowanie bytu na tym poziomie rozgrywkowym, będzie to również konfrontacja najsłabszego ataku tej wiosny (Olimp zdobył zaledwie 2 bramki), z najlepszą defensywą w lidze (wiosną obrona Płomienia dała się zaskoczyć jedynie 2 razy). Dodając do tego również słabszą ostatnio dyspozycję napastników z Jeżyczek oraz to, że obie ekipy to „mistrzowie remisów” (Olimp dzielił się punktami już siedmiokrotnie, Płomień wiosną 3 razy z rzędu notował wynik nierozstrzygnięty), wychodzi na to, że najbardziej prawdopodobny wynik tego pojedynku to… 0:0. A jak będzie w rzeczywistości, przekonamy się już w niedzielę. Początek zawodów o godz. 16.00.
Zbiórka przed spotkaniem o godz. 14.00 tradycyjnie koło sklepu „U Marioli”. Na mecz jedziemy jednak własnym transportem, a nie jak pierwotnie było w planach – busem.

Popularity: 10% [?]

kciukPłomień Jeżyczki – Strong Zielenica 1:0 (0:0)
1:0 Damian Maroń (’78).
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak (’62 Maroń), M. Jacewicz, Kołodziej, Pietruk – A. Ciosmak (’67 Parus), Miękus, R. Jacewicz, P. Borowski – P. Jacewicz, Bartkowiak (’88 M. Śmiech).
Żółte kartki w drużynie Płomienia : A. Ciosmak, R. Jacewicz i Bartkowiak.
Rozegrane w Wielką Sobotę derbowe spotkanie pomiędzy Płomieniem Jeżyczki a Strongiem Zielenica nie było jakimś porywającym widowiskiem. Podobnie jak we wcześniejszych meczach pomiędzy obiema drużynami walka była bardzo zażarta, a rozstrzygnięcie było niewiadomą do samego końca zawodów. Zwycięsko z tej potyczki wyszli gospodarze tego spotkania, którzy na wiosnę nie zaznali jeszcze goryczy porażki i co może zaskakiwać, stracili najmniej bramek (tylko 2) ze wszystkich drużyn grających w grupie „północnej”.
Pierwsza odsłona tego pojedynku to bardzo słabe 45 minut w wykonaniu obu zespołów. Trochę lepiej radzili sobie w tym okresie miejscowi, którzy częściej gościli pod bramką rywali i stworzyli kilka sytuacji bramkowych z których na szczególną uwagę zasługuje piękna dwójkowa akcja z 18 min. gry, kiedy to Piotr Jacewicz idealnie obsłużył swojego partnera z ataku – Wojciecha Bartkowiaka. Niestety dla miejscowych mocne uderzenie Wojtka z linii bramkowej wybili defensorzy z Zielenicy. W innych przypadkach dobrze bronił bramkarz gości – Przemysław Kowalski, który jak pokazała druga połowa meczu okazał się najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Jego vis-a-vis strzegący bramki Płomienia – Radosław Grzebień był w tej części gry praktycznie bezrobotny.
Druga połowa miała zdecydowanie inny przebieg. Obie drużyny ostro naparły na przeciwnika, gra stała się ciekawsza, szybsza i co rusz z obu stron dochodziło do sytuacji podbramkowych. Ton boiskowym wydarzeniom nadawali dalej miejscowi, grając atakiem pozycyjnym, ale goście kilkukrotnie wyprowadzili groźne kontry po których przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o strzelenie gola. Tak się jednak nie stało, gdyż w meczach wiosennych defensywa Płomienia spisuje się bardzo dobrze. Gorzej trochę jest w ofensywie, gdyż mimo stwarzania wielu okazji bramkowych, bardzo szwankuje skuteczność. W meczu ze Strongiem ta sytuacja się powtórzyła i Płomień musiał zadowolić się tylko jedną, jak się okazało zwycięską bramką. W 78 min. spotkania w zamieszaniu pod bramką Stronga najprzytomniej zachował się Damian Maroń i strzałem z półwoleja dał swojej drużynie, jakże ważne w kontekście walki o utrzymanie w lidze, 3 punkty.
Podsumowując ten mecz, trzeba stwierdzić, iż dobra postawa drużyny z Zielenicy w wiosennych konfrontacjach to nie dzieło przypadku. Strong nie jest już tą samą ekipą co jesienią i, mimo już przesądzonego spadku, zapewne jeszcze powalczy o punkty z drużynami z końca tabeli. Płomień z kolei zanotował trzeci kolejny mecz z rzędu na „0″ z tyłu i będzie chciał tą tendencję utrzymać również w kolejnym meczu, gdy za przeciwnika będzie miał drużynę Olimpu Gościno. Liga pomału nabiera rumieńców…

Popularity: 12% [?]

TYLKO ZWYCIĘSTWO!!!

Posted by panisantor On Kwiecień - 10 - 2009

zielenicaW Wielką Sobotę o godz. 16.00 w 19 kolejce spotkań o mistrzostwo klasy okręgowej na boisku w Jeżyczkach miejscowy Płomień podejmie innego beniaminka tych rozgrywek, drużynę Stronga Zielenica. Będzie to rewanż za jak dotychczas największą wpadkę miejscowych w ich krótkiej przygodzie na tym szczeblu piłkarskiej rywalizacji. Przypomnijmy, że 23 sierpnia 2008 Strong ograł w Niemicy ekipę Płomienia i aż do ostatniej kolejki rozegranej w poprzedni weekend, były to jedyne punkty jakie drużyna z Zielenicy wywalczyła w „okręgówce”! Choć Płomień w meczach przed własną widownią spisuje się przyzwoicie (bilans 4-2-3), to nie jest jakimś zdecydowanym faworytem tej rywalizacji. Drużyna z Zielenicy nigdy specjalnie nie „leżała” ekipie Płomienia i wszystkie dotychczasowe potyczki były bardzo zażarte a wynik „kręcił się” koło remisu. Gdy dodamy do tego naprawdę niezłą dyspozycję Stronga w meczach wiosennych (nieznaczne porażki z Wrzosem i Bałtykiem oraz zwycięstwo nad Pomorzaninem) to wydaje się, że scenariusz sobotniego pojedynku będzie bardzo podobny do wcześniejszych konfrontacji pomiędzy obiema ekipami. Za Płomieniem powinien przemawiać atut własnego boiska oraz fakt, że wystąpią w niemal optymalnym zestawieniu, gdyż do składu po karencji za kartki wracają Mariusz i Piotr Jacewiczowie oraz Sławomir Miękus. Wystąpi niegrający również w ostatnim spotkaniu Robert Jacewicz i w takim zestawieniu gospodarze powinni w końcu odnieść pierwsze wiosenne zwycięstwo w lidze. A jak będzie w rzeczywistości przekonamy się za kilka godzin. Zapraszamy do kibicowania!

Popularity: 11% [?]

MISTRZOWIE REMISÓW…

Posted by panisantor On Kwiecień - 4 - 2009

remisSaturn Mielno – Płomień Jeżyczki 0:0
Skład Płomienia : Grzebień – Kaliszczak, Pietruk, Kołodziej, Parus – Peczyński, A. Śmiech, Maroń, P. Borowski – Bartkowiak, A. Ciosmak.
Żółta kartka w drużynie Płomienia : Peczyński.
Trzeci remis w trzecim kolejnym meczu mistrzowskim zanotowała drużyna Płomienia Jeżyczki. Tym razem beniaminek z Jeżyczek podzielił się punktami z Saturnem Mielno. Goście tego spotkania przystąpili to sobotniego meczu bez zawieszonych za kartki Piotra i Mariusza Jacewiczów, Sławomira Miękusa oraz Piotra Cybulskiego. Gdy dodamy do tego kontuzje Michała Kopala i Jana Ciosmaka, oraz nieobecność Roberta Jacewicza, to dojdziemy do przekonania, że w tym spotkaniu murowanym faworytem do zwycięstwa powinna być ekipa gospodarzy. Boisko pokazało coś całkiem odmiennego…
Pierwsza połowa to zdecydowana dominacja gości z Jeżyczek, którzy uzyskali dość znaczącą przewagę w polu. Grali szybciej i dużo bardziej składnie od Saturna co przeniosło się na stworzenie kilku dogodnych sytuacji pod mieleńską bramką. Okazji bramkowych było kilka, ale najbardziej warte odnotowania są dwie z ostatniego kwadransa tej części gry. W 32 min. po kapitalnym, prostopadłym podaniu od Andrzeja Śmiecha, w sytuacji sam na sam z golkiperem Saturna znajduje się Andrzej Ciosmak. Niestety na linii pola karnego zostaje brutalnie sfaulowany przez miejscowego obrońcę i arbiter dyktuje rzut wolny, nie upominają faulującego nawet żółtym kartonikiem! Z wolnego uderza Przemysław Kaliszczak, a piłka przedzierając się przez mur, na samej linii bramkowej zostaje zastopowana przez dobrze tego dnia spisującego się Mariusza Chmielewskiego. Z kolei w 44 min. na atomowe uderzenie z 20 metrów zdecydował się zaledwie 17 letni Paweł Borowski. Piłka wylądowała na poprzeczce Saturna, a dobitka z bliskiej odległości w wykonaniu Wojciecha Bartkowiaka była nieskuteczna. Gospodarze w tej części gry nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Płomienia.
Druga odsłona miała już zdecydowanie inny przebieg. Grający gołą „11″ goście z każdą minutą tracili siły, z kolei zmiany przeprowadzone przez trenera gospodarzy zdecydowanie polepszyły grę Saturna. Bardzo dobrą zmianę dał najlepszy strzelec mieleńskiej drużyny Paweł Włodyka, rozkręcił się również kompletnie niewidoczny w pierwszych 45 min. Marcin Prusinowski. Niestety dla gospodarzy wszystkie ich strzały, nawet z dogodnych pozycji, szybowały wysoko nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Radosława Grzebienia. Płomień grał w tym okresie z kontry i wypracował sobie kolejne trzy wyśmienite okazje do uzyskania prowadzenia. W 62 min. po dwójkowej akcji Roberta Peczyńskiego z P. Kaliszczakiem, ten drugi zza „szesnastki” znowu trafił w poprzeczkę. Później jeszcze z ostrego kąta strzelali A. Ciosmak i W. Bartkowiak, ale M. Chmielewski wybronił te uderzenia.
Podsumowując, trzeba stwierdzić, że z gry na zwycięstwo bardziej zasłużył zespół gości. Niestety po raz kolejny szwankowała skuteczność i tylko przez to Płomień w dalszym ciągu nie odniósł zwycięstwa. Cieszy za to dobra gra defensywy i mała liczba traconych bramek. Po trzech rozegranych wiosną kolejkach widać, że żadna z drużyn nie chce odpuścić walki o utrzymanie w lidze co wróży mnóstwo emocji do samego końca sezonu.

Popularity: 12% [?]

MECZ O PRZYSŁOWIOWE „6 PUNKTÓW”.

Posted by panisantor On Kwiecień - 2 - 2009

mielnoRunda wiosenna na boiskach ligowych nabiera tempa, w najbliższy weekend zostanie rozegrana już trzecia seria spotkań w klasie okręgowej. Walka zarówno o awans jak i o utrzymanie rozgorzała na dobre. Właśnie w bezpośrednim pojedynku o zachowanie bytu na poziomie „okręgówki” mieleński Saturn zmierzy się w sobotę z sąsiadem w ligowej tabeli, ekipą Płomienia Jeżyczki. Będzie to przysłowiowy mecz o „6 punktów”, gdyż zwycięzca oddali się od miejsc spadkowych i co ważne – odskoczy również na 3 oczka swojemu najbliższemu rywalowi. Gospodarze tego pojedynku rozpoczęli rundę od dwóch porażek, ale to i tak mały problem z tym co obecnie dzieje się w klubie. Jak można wyczytać na stronie internetowej Saturna – narasta konflikt między piłkarzami mieleńskiej drużyny, a ich trenerem panem Czyczem, który nie jest akceptowany przez samych zawodników. To zapewne nie sprzyja uzyskiwaniu korzystnych wyników oraz bardzo psuje atmosferę wśród ludzi związanych w Mielnie z piłką nożną. Jak się nieoficjalnie przebąkuje piłkarze chcą wymusić na zarządzie dymisję szkoleniowca nie wychodząc na najbliższe spotkanie mistrzowskie. Miejmy jednak nadzieję, że do tak drastycznych kroków nie dojdzie i spotkanie z Płomieniem rozegrane zostanie w sportowej atmosferze. Podobnie było jesienią, kiedy to obie ekipy ambitnie walczyły o punkty, a zwycięsko z tej batalii wyszedł Płomień wygrywając 2:0. Jak będzie tym razem? Przekonamy się już w najbliższą sobotę. Początek zawodów o godz. 15.30.
Zbiórka przed tym spotkaniem tradycyjnie koło sklepu „U Marioli” o godz. 13.45 – 14.00.

W sobotę swoje rozgrywki inaugurują nasze drużyny młodzieżowe. Spotkanie juniorów wyznaczono na godz. 10.00, a trampkarze zagrają dwie godziny później. W obu przypadkach przeciwnikiem naszej młodzieży będą zespoły Wybrzeża Biesiekierz. Apeluję o samomobilizację głównie wśród juniorów, informując jednocześnie, że autokar wyrusza w trasę z Porzecza o godz. 8.00. Nie dajcie ciała!!!

Popularity: 11% [?]

Płomień Jeżyczki is using WP-Gravatar